Szukaj:Słowo(a): wyjazdów do pracy
ARAM Multimedia, firma zajmująca się audio-wizualną obsługą imprez,
konferencji i eventów poszukuje:

TECHNNIK AUDIO - VIDEO / REALIZATOR WIZJI

Wymagania:

- Biegła znajomość zagadnień AV
- Biegła znajomośc obsługi kamer cyfrowych, analogowych magnetowidów DV,
S-VHS, Hi8 itp.
- Obsługa Mixerów wizyjnych, scan converterów
- Znajomość obsługi różnych urządzeń audio wideo: jak projektory, plazmy,
mixery audio, wzmacniacze, rozdzielacze
- doświadczenie i smykałkę do elektorniki
- odporność na stres i długą pracę
- mile widziane prawo jazdy

Oferujemy

- pracę w ciekawej branży
- wyjazdy na terenie całej Polski
-
- wynagrodzenie Stała pensja + honoraria

Miejsce pracy:
ARAM Multimedia
ul.Wałbrzyska 14/16
02-739 Warszawa

Wygląda na zwykłe sondowanie rynku.
Wysłałem na priva. Spełniam wszyskie punkty - być może zbyt sie pochwaliłem,
bo nawet nie odpisali.

Ryszard

ARAM Multimedia, firma zajmująca się audio-wizualną obsługą imprez,
konferencji i eventów poszukuje:

TECHNNIK AUDIO - VIDEO / REALIZATOR WIZJI

Wymagania:

- Biegła znajomość zagadnień AV
- Biegła znajomośc obsługi kamer cyfrowych, analogowych magnetowidów DV,
S-VHS, Hi8 itp.
- Obsługa Mixerów wizyjnych, scan converterów
- Znajomość obsługi różnych urządzeń audio wideo: jak projektory, plazmy,
mixery audio, wzmacniacze, rozdzielacze
- doświadczenie i smykałkę do elektorniki
- odporność na stres i długą pracę
- mile widziane prawo jazdy

Oferujemy

- pracę w ciekawej branży
- wyjazdy na terenie całej Polski
-
- wynagrodzenie Stała pensja + honoraria

Miejsce pracy:
ARAM Multimedia
ul.Wałbrzyska 14/16
02-739 Warszawa



Dziwne bo wrzucając podobne dane wylicza składkę ok 1600 ??!!



Eee? Jeszcze raz:
https://turystyka.allianz.pl na stronie glownej wybieram Ubezpieczenie od
zarazzagraniczne

W tabelce 3 od gory - wyjazd do pracy fizycznej

I jest formularz:

Strefa Geograf. B
Wariant - ubezpieczenie krotkoterminowe
Okres - wpiszcie jakas date zeby wyszlo 235 dni
rodzaj ubez. - indywidulane
liczba osob - 1 os poniezej 24 lat

dalej nic nie zaznaczam

Klikam dalej... i LOL faktycznie wyszlo - program rozszerzony 1631 zl. Tylko
ciekawe czemu ja to wczoraj kupilem za 139 zeta?:Nawet wyslali mi juz
pdf'a z polisa na emaila :)

Zalogowalem sie na swoje konto w allianzie i zrobilem screena z zakladki
moje ubezpieczenia:

http://img85.imageshack.us/img85/728/zrzutubezgot3mq.jpg

| Dziwne bo wrzucając podobne dane wylicza składkę ok 1600 ??!!

Eee? Jeszcze raz:
https://turystyka.allianz.pl na stronie glownej wybieram Ubezpieczenie od
zarazzagraniczne

W tabelce 3 od gory - wyjazd do pracy fizycznej

I jest formularz:

Strefa Geograf. B
Wariant - ubezpieczenie krotkoterminowe
Okres - wpiszcie jakas date zeby wyszlo 235 dni
rodzaj ubez. - indywidulane
liczba osob - 1 os poniezej 24 lat

dalej nic nie zaznaczam

Klikam dalej... i LOL faktycznie wyszlo - program rozszerzony 1631 zl.
Tylko ciekawe czemu ja to wczoraj kupilem za 139 zeta?:Nawet wyslali mi
juz pdf'a z polisa na emaila :)

Zalogowalem sie na swoje konto w allianzie i zrobilem screena z zakladki
moje ubezpieczenia:

http://img85.imageshack.us/img85/728/zrzutubezgot3mq.jpg

--



niestety z tego screena nic nie wynika poza składką, bo nie wiadomo za co
tyle zapłaciłeś,
pozdr.
Agnieszka

znajomi jeda na narty i chcieliby sie ubezpieczyc na kilka dni. Z tego co
przegladalem oferty ubezpieczen wyjazdow na narty to wszystko dotyczy
zagranicy. Mozecie mi powiedziec w jaki sposob mozna sie ubezpieczyc? Kolega
ma ubezpieczenie grupowe w pracy, ale co z tego skoro nie ma w nim OC
natomiast kolezanka nie ma ubezpiecznia w pracy ani zadnego innego. Co mozna
im polecic?

znajomi jeda na narty i chcieliby sie ubezpieczyc na kilka dni. Z tego co
przegladalem oferty ubezpieczen wyjazdow na narty to wszystko dotyczy
zagranicy. Mozecie mi powiedziec w jaki sposob mozna sie ubezpieczyc? Kolega
ma ubezpieczenie grupowe w pracy, ale co z tego skoro nie ma w nim OC
natomiast kolezanka nie ma ubezpiecznia w pracy ani zadnego innego. Co mozna
im polecic?



...a od czego by się chcieli ubezpieczyć? :) W kraju to zapewne NNW ew. OC w
życiu prywatnym (jakby np. kogoś przejechali na stoku), ubezpieczenie kosztów
leczenia praktycznie dotyczy zagranicy, bo u nas płacić za to nie trzeba.

| znajomi jeda na narty i chcieliby sie ubezpieczyc na kilka dni. Z tego co
| przegladalem oferty ubezpieczen wyjazdow na narty to wszystko dotyczy
| zagranicy. Mozecie mi powiedziec w jaki sposob mozna sie ubezpieczyc?
| Kolega
| ma ubezpieczenie grupowe w pracy, ale co z tego skoro nie ma w nim OC
| natomiast kolezanka nie ma ubezpiecznia w pracy ani zadnego innego. Co
| mozna
| im polecic?

...a od czego by się chcieli ubezpieczyć? :) W kraju to zapewne NNW ew. OC
w
życiu prywatnym (jakby np. kogoś przejechali na stoku), ubezpieczenie
kosztów
leczenia praktycznie dotyczy zagranicy, bo u nas płacić za to nie trzeba.



wlasnie chodzi o OC i NNW

Wyłączenia odpowiedzialności

§ 7. 1. PZU S.A. nie odpowiada za szkody:

13) związane z naruszeniem praw własności intelektualnej,

14) powstałe w komputerach, systemach komputerowych lub ich częściach lub
urządzeniach komputerowych, systemach telekomunikacyjnych lub ich
częściach lub urządzeniach telekomunikacyjnych, w tym także układach
peryferyjnych, procesorach, mikroprocesorach, układach elektronicznych,
układach scalonych lub urządzeniach mechanicznych związane z nie
odczytaniem lub nieprawidłowym odczytaniem zapisu czasu, danych
elektronicznych (zapamiętywanie, gromadzenie, zapisywanie, zachowywanie,
przetwarzanie),

15) wyrządzone przez wszelkiego rodzaju wirusy lub innego rodzaju
programy zakłócające prace jakiegokolwiek programu, całego komputera,
sieci niezależnie od przyczyny ich pojawienia się, w tym związanych z
Internetem lub korzystaniem z Internetu,



I o to mi chodzilo! tak sie zastanawialem... telefonicznie chlop z PZU
mowil o procesorach, mikroprocesorach, ukladach pamieci itp a co jesli
byl by to hmmm odkurzacz?! ;) Wlasnie tego fragmetu szukalem! wiekie
thx! jutro tam dzwonie! jak nie pomoze olewam wszystko! taki okres
czasu to przesada! Ide juz z tym do sadu! charowalem jak wol, szkola-
praca, szkola-praca w koncu jak juz uzbieralem sprzet nawet nie zostal
odpalony! ja na wyjezdzie i telefon ze mam wracac bo remontowane
pomieszczenia na biuro i caly sprzet zalany... grrr! wielkei THX
Pawle! Naprawde mi pomogles!

Witam,

11 maja lece do Irlandii. Zamierzam zostać tam ok. 2 lata i w tym czasie
legalnie pracowac.
Czytałem sporo na temat ubezpieczenia społecznego w Irlandii w czasie
legalnej pracy. No własnie...nie znalazłem natomiast informacji na temat
ubezpieczenia w trakcie szukania pracy. Legalną pracę w Polsce (opłacany
ZUS) skonczylem 24 kwietnia b.r. Wiem, że przez miesiąc od zakończenia pracy
mogę być ubezpieczony w ZUSie, ale jednak to niezbyt długi okres czasu.
Zastanawiam się, czy wykupić w Polsce jakies ubezpieczenie.
Na wszelki wypadek chciałbym miec ubezpieczenie, które w razie (odpukać)
problemów ze zdrowiem zapewni opiekę medyczną i pokryje koszty leczenia
(przynajmniej częściowo) w Irlandii.

Proszę o rade co powinienem zrobic w tej sytuacji.

Dziekuję i pozdrawiam,
Odi

po wakacyjnych rozjazdach wróciłem do domu i niestety nie
pałam zbytnią radością z tego powodu.



A kto jest szczęśliwy z powrotu po wspaniałych wyjazdach niech
pierwszy rzuci ... pracę i nie wraca ;)

Stało się to koło 3, 4 dni temu, a teraz już całkowicie wciągnęła
mnie tzw. "szara rzeczywistość".



Zaczyna się jak z horroru albo ewentualnie jakiegoś erotyka ;)

Sesja poprawkowa za pasem, więc trzeba sie przygotowywać do niej...
Tym trudniej, im bardziej się myśli o ledwo co minionym wyjeździe.



Ja ze łzami w oczach wracałem :,(
Zamień się.
[ogłoszenie]
Zamienię pracę na sesję poprawkową.
[/ogłoszenie]

Seak~

No tak :) wakacje, wakacje znowu wakacje.. Tylko, że to są moje ostatnie
wakacje, przynajmniej takie długie :) w końcu zaczeły się już prawie w
kwietniu :P Pozatym.. za oknem pogoda jakoś nie sprzyja opalaniu,
wypadom nad wodę, na basen, piknik or sth :) a szkoda, bo można było by
sobie jakoś zorganizować wolna chwilę, na jakieś przyjemności :)



Są rzeczy, którym brzydka pogoda nie przeszkadza:P... To ciekawe, bo u mnie
przez ostatnie 3 tygodnie nic tylko słońce... Aż się w pewnym momencie nie
dawało wytrzymać

 wakacje wakacjami .. niby do października, ale ja szukam
pracy, niestety nie w obozach pracy, ale takiej najzwyklejszej :) nie



No z tym może być problem, ale z tego co wiem, to właśnie okres wakacyjny
sprzyja poszukiwaniom...

Nie martw się, zawsze znajdzie się tutaj ktoś kto Cię wysłucha :) choćby
ja..



To dziękuję bardzo:)

może jeszcze uda Wam się gdzieś razem wyjechać..



No od sierpnia też właśnie jedziemy nad morze... Ale to wszystko miło się to
ładnie uzupełniać, a tutaj problem... No ale w sumie to decyzja jeszcze nie
zapadł, więc może jeszcze połazimy po górkach:)

A swoją drogą, nie puściłabym jej do Austrii :P



No ja też oporuje, ale niestety nie mam zbyt dużego pola do szaleństwa, bo
załatwiała sobie ten wyjazd prawie przez dwa lata, ciężko pracowała, więc to
jest teraz dla niej nagroda... Po części cieszę się, że jej się udało, bo to
dla niej bardzo ważne:).

Są rzeczy, którym brzydka pogoda nie przeszkadza:P... To ciekawe, bo u
mnie
przez ostatnie 3 tygodnie nic tylko słońce... Aż się w pewnym momencie
nie
dawało wytrzymać



Tak, tak ja wiem, że są  .. ale konsekwencje takich rzeczy czasami też
się zdarzają :P

No z tym może być problem, ale z tego co wiem, to właśnie okres
wakacyjny
sprzyja poszukiwaniom...



No sprzyja, sprzyja :) ale taka praca wakacyjna mnie nie satysfakcjonuje
.. Wolałabym coś na stałe .. bo studjuje zaocznie od października .. :/

To dziękuję bardzo:)



Nie ma za co, zawsze służe pomocą :)

No od sierpnia też właśnie jedziemy nad morze... Ale to wszystko miło
się to
ładnie uzupełniać, a tutaj problem... No ale w sumie to decyzja
jeszcze nie
zapadł, więc może jeszcze połazimy po górkach:)



Hihi :) a gdzie dokładnie, może się spotkamy ? :P

No ja też oporuje, ale niestety nie mam zbyt dużego pola do
szaleństwa, bo
załatwiała sobie ten wyjazd prawie przez dwa lata, ciężko pracowała,
więc to
jest teraz dla niej nagroda... Po części cieszę się, że jej się udało,
bo to
dla niej bardzo ważne:).



No tak :) szkoda, że nie pomyślała, że będziesz tęsknił .. No chyba, że
nie będziesz :P

Dnia 07.08.2004, osobnik podający się za Seaker śmiał stwierdzić, iż:

Pewnie urlop, tak obstawiam :)



No właśnie nie wiem ... on mówił że raczej nie będzie miał urlopu, za
to wposmniał coś o długim wyjezdzie do Japonii czy Chin ?!? Z pracy
oczywiście, oby to nie było to.

Zakupy?
Wykręcił mi się wyjazd do Piwnicznej, 16-22.08...ale wrócę wcześniej.
Tak żeby 20-tego wyskoczyć do Krakowa.



No zakupy :-) No i jak Arciego nie będzie to możesz zostać sobie do
końca na wyjeździe, no chyba że chcesz tak bardzo ze mną i Kaśką
jechać do Krakowa ;-)

dla mnie osobiscie LG jest synonimem szybko psujacych sie napedow.
Czyzbys mial jakies dobre wspomnienia z pracy na tym sprzecie?

Sam ostatnio kupilem wlasnie LiteOn-a i poki co jestem zadowolony.



Nie mam nic do LiteOn`a. Przyjaciel który prowadzi sklep komputerowy
poinformował mnie że miał ich ostatnio cztery reklamacje - "żadna nie
zamykała sesji". Ogólnie rzecz biorąc- nagrywarek sprzedaje LiteOn bardzo
dużo - ludzi przekonuje do nich cena.(przynajmniej on tak uwaza) On poleca

to,że używałem już ich wczesniej - zarówno CD-RW jak i DVD-ROM -żadna mi sie
nie zapsuła przez cztery lata. Oczywiście pełna "higienia używania
sprzetu" - czyszczenie lasera,  toru wjazdu i wyjazdu tacki. Płyt troche
wypaliłem
Ostatnio kolega który nie pozycza płyt DVD zaoferował mi przegranie tego
tegoz filmu u siebie na LiteOn`ie. Nagrana płyta DVD nie jest czytana przez
stacjonarne nowe DVD ani na Yamaha, ani SONY czy tez Grundig`a.
Moze to byc przypadek, zwykła nie umiętetnośc nagrywjacego. Jednak na takiej
podstawie wyrabia się opinie.
Także stad wzieła sie moja opinia o LiteOn`ie
LG oczywiście ją przegrał. Nie faworyzuje tu LG. Pytanie padło o LG a LiteOn
Wybieram LG
---------------------
Pozdrawiam
R.

Chciałabym skorzystać z Waszego doświadczenia w związku z poszukiwaniem
pracy. Czy lepiej ją szukać przed wyjazdem (październik) tu w Polsce przez
internet, czy tez może lepiej na miejscu w agencjach?



bry
jesli nie masz znajomych i chcesz pomieszkac w Irlandii np przez miesiac i w
tym czasie chcesz szukac pracy
i jesli masz na to min. 800E to to jest moim zdaniem nielzy pomysl zeby
szukac tu czegos w pazdzierniku.
ale jesli nie mozesz sobie pozwolic na takie wydatki / ryzyko to lepiej
poszukac przez internet, w koncu nie musisz tu byc zeby wyslac CV do
tutejszych biur posrednictwa pracy. ja przygotowalem sobie wszystko przed
wyjazem jeszcze w Polsce takze nie musialem sie o nic martwic i to w sumie
byl dobry wybor mimo tego ze nie widzialem dokladnie miejsca pracy
(wiedzialem tylko ogolnie co bede robil) po przyjezdzie okazalo sie nieco
inaczej ale i tak niezle. poza tym polecam www.fas.ie szperaj, szperaj,
jeszcze np. www.jobs.ie i wieeele innych. odradzam Dublin jesli chodzi o
kwestie szukania pracy , po lecam tylko na weekendy :)
a szczegolnie temple bar....mmmmm =P
powodzenia
kuba
z tego co wiem to tak wystarczy jezyk angielski
tez jestem zainteresowany wyjazdem do Danii
masz może jakies bliższe informacje
pozdr.
kawex

witam,
chcialabym wyjechac do pracy do Danii, znam tylko jezyk angielski,
orientuje sie ktos czy w agencjach pracy mowia po angielsku i zatrudniaja
bez znajomosci jezyka dunskiego?
pozdrawiam

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
http://www.gazeta.pl/usenet/



Witam Grupowiczów!

Chciałbym Was prosić o radę. Otóż mój znajomy wyjechał do pracy w
drukarni do Irlandii (hrabstwo Kerry) i bardzo mu się spodobało.
Strasznie manie zaskoczył dzwoniąc niedawno z zapytaniem czy nie
chciałbym przyjechać i pracować tu w Irlandii. Ja w zasadzie jestem
operatorem DTP, a mniej grafikiem, i tą samą pracę wykonywałbym tam.
Proponują pieniądze 20.000 do 25.000 Euro na rok. To prawie 2x tyle co
średnio zarabiam tu w Polsce. Wyjazd, do tej pory, rozważałem tylko
czysto teoretycznie i nie wiem czy za takie pieniądze da się przeżyć
(od kolegi wiem, że sie da). Chciałbym jednak zaczerpnąć informacji od
osób postronnych. Praca oczywiście w pełni legalna, z ubezpieczeniem,
a nawet jeśli bym chciał, to z mieszkaniem (pokój) za darmo.

Chciałbym Was prosić o radę. Otóż mój znajomy wyjechał do pracy w
drukarni do Irlandii (hrabstwo Kerry) i bardzo mu się spodobało.
Strasznie manie zaskoczył dzwoniąc niedawno z zapytaniem czy nie
chciałbym przyjechać i pracować tu w Irlandii. Ja w zasadzie jestem
operatorem DTP, a mniej grafikiem, i tą samą pracę wykonywałbym tam.
Proponują pieniądze 20.000 do 25.000 Euro na rok. To prawie 2x tyle co
średnio zarabiam tu w Polsce. Wyjazd, do tej pory, rozważałem tylko
czysto teoretycznie i nie wiem czy za takie pieniądze da się przeżyć
(od kolegi wiem, że sie da). Chciałbym jednak zaczerpnąć informacji od
osób postronnych. Praca oczywiście w pełni legalna, z ubezpieczeniem,
a nawet jeśli bym chciał, to z mieszkaniem (pokój) za darmo.



To sa kwoty brutto czy netto - to duzo zmienia :-)
I jedno zasadnicze pytanie: czy chesz wyjechac?
Za granica zyje sie inaczej. Np w Danii moge sobie zostawic torbe z
laptopem w samochodzi i raczej jak wroce to bedzie - w Polsce wrecz
przeciwnie :-(.
Polskie firmy borykaja sie z malymi budzetami i tak np.: ciezko jest
dostac lepszy sprzet, szkolenia itp. W bogatszych krajach nie ma z tym
takiego problemu.

Jezeli nic cie w Polsce nie trzyma (rodzina/dzieci/studia/cokolwiek) to
ja osobiscie bym nie czekal na inna okazje tutaj tylko juz tam ;-).

Witam
Czy jest tu może ktoś, kto obecnie pracuje w Irlandii. Od dłuższego już
czasu myślę o wyjeździe do tego kraju w celach zarobkowych (branża
informatyczna).
Czy jest tam ciężko znaleźć pracę?
Jakie muszę spełnić formalności (chciałbym jak najwięcej załatwić w Polsce).
Słyszałem, że jest tam ciężko o mieszkanie.
Z góry dziękuje za pomoc
spelsz
Witam
niestety, spozniles sie o jakies dwa lata. Teraz w Irlandii jest spore
bezrobocie wsrod informatykow, prawie kazda firma zwalnia ludzi a tylko
kilka przyjmuje. Stawki spadly o jakies 20%- 30%. Jedynie osoby z duzym lub
ze specyficznym doswiadczeniem chyba(??) nie maja problemu.
Najlepiej sprawdz sobie Witam
Czy jest tu może ktoś, kto obecnie pracuje w Irlandii. Od dłuższego już
czasu myślę o wyjeździe do tego kraju w celach zarobkowych (branża
informatyczna).
Czy jest tam ciężko znaleźć pracę?
Jakie muszę spełnić formalności (chciałbym jak najwięcej załatwić w
Polsce).
Słyszałem, że jest tam ciężko o mieszkanie.
Z góry dziękuje za pomoc
spelsz
Dzięki!!! - zwłaszcza iol !!!
Widzę, że muszę się nad tym bardziej zastanowić.
Pozdrawiam

Witam
niestety, spozniles sie o jakies dwa lata. Teraz w Irlandii jest spore
bezrobocie wsrod informatykow, prawie kazda firma zwalnia ludzi a tylko
kilka przyjmuje. Stawki spadly o jakies 20%- 30%. Jedynie osoby z duzym
lub
ze specyficznym doswiadczeniem chyba(??) nie maja problemu.
Najlepiej sprawdz sobie | Witam
| Czy jest tu może ktoś, kto obecnie pracuje w Irlandii. Od dłuższego już
| czasu myślę o wyjeździe do tego kraju w celach zarobkowych (branża
| informatyczna).
| Czy jest tam ciężko znaleźć pracę?
| Jakie muszę spełnić formalności (chciałbym jak najwięcej załatwić w
Polsce).
| Słyszałem, że jest tam ciężko o mieszkanie.
| Z góry dziękuje za pomoc
| spelsz



Witam,

Ukonczone studia wyzsze techniczne. Mam kilka lat dosw. w
administrowaniu serwerami Linux. Obecnie pracuje jako programista baz
danych (Oracle/PLSQL) w Polsce. Szukam pracy w UK. Jesli ktos moglby
pomoc, dac jakis namiar to bylbym wdzieczny. Planuje wyjazd w polowie
pazdz. Znam dobrze angielski czytany, gorzej z mowionym ale szybko sie
ucze ;).

Z gory dziekuje za wszelka pomoc..
Pozdr.
Marcin

Ukonczone studia wyzsze techniczne. Mam kilka lat dosw. w
administrowaniu serwerami Linux. Obecnie pracuje jako programista baz
danych (Oracle/PLSQL) w Polsce. Szukam pracy w UK. Jesli ktos moglby
pomoc, dac jakis namiar to bylbym wdzieczny. Planuje wyjazd w polowie
pazdz. Znam dobrze angielski czytany, gorzej z mowionym ale szybko sie
ucze ;).



Co za gosc
tyle rzeczy potrafi a archiwum grupy znalesc juz nie
ja nie chce takiego pracownika ... :p

potrafie wiele rzeczy..to fakt. Ale szczerze powiedziawszy nie chcialbym
miec polaka za szefa ;)..wiec ciao..
| Ukonczone studia wyzsze techniczne. Mam kilka lat dosw. w
| administrowaniu serwerami Linux. Obecnie pracuje jako programista baz
| danych (Oracle/PLSQL) w Polsce. Szukam pracy w UK. Jesli ktos moglby
| pomoc, dac jakis namiar to bylbym wdzieczny. Planuje wyjazd w polowie
| pazdz. Znam dobrze angielski czytany, gorzej z mowionym ale szybko sie
| ucze ;).

Co za gosc
tyle rzeczy potrafi a archiwum grupy znalesc juz nie
ja nie chce takiego pracownika ... :p




Witam,

Ukonczone studia wyzsze techniczne. Mam kilka lat dosw. w
administrowaniu serwerami Linux. Obecnie pracuje jako programista baz
danych (Oracle/PLSQL) w Polsce. Szukam pracy w UK. Jesli ktos moglby
pomoc, dac jakis namiar to bylbym wdzieczny. Planuje wyjazd w polowie
pazdz. Znam dobrze angielski czytany, gorzej z mowionym ale szybko sie
ucze ;).

Z gory dziekuje za wszelka pomoc..
Pozdr.
Marcin



czesc marcinie
czy juz znalazles jakas prace?

czekam na kontakt

joanna


dostalem propozycje pracy w dublinie, Inchicore za 35.000 euro rocznie.
-co to za dzielnica?



Stosunkowo blisko centrum, ale taka nieciekawa. Dużo odpowiedników
naszych... no niemiłych mieszkańców :/

-ile to byloby do reki



Tu już odpowiedź dostałeś od Andrzeja. W zależności od tego w kórym
miesiącu przyjedzieś do Irlandii, do końca tegoż roku podatkowego
możesz mieć dodatkowo trochę ulgi podatkowej (tax credits). Jeśli
zaczniesz pracę na początku roku to nie licz na to.

i ile bede musial wydac na zycie



Własne mieszkanie "one bedroom" w tej dzielnicy to wydatek około
900-1000 euro miesięcznie. Wynajem pokoju to około 450-550 euro
miesięcznie. Polecam odwiedzić http://www.daft.ie/

Na inne opłaty (telefon, prąd, etc.) oraz jedzenie musisz wydać
ok. 300 euro miesięcznie żyjąc sam i bez szaleństw.

-to dobra czy kiepska stawka? /w kraju mam dobra prace/



35k to jest dobra pensja, ale oczywiście zależy za jaką pracę. Jeśli
na przykład jesteś developrem Oracla to słaba oferta :) Napisz coś
więcej, jaka firma Ci to zaoferowała i za jaką robotę. Sam jestem
ciekaw.

-bylbym w stanie przysylac do domu 6.000 zlotych miesiecznie?



Przy wynajmie pokoju i skromnym życiu... Jeśli w Polsce tyle odkładasz
miesięcznie, to absolutnie nie polecam wyjazdu :) Chyba, że dla celów
czysto podróżniczych.

Elb

NZ

| czy ktoś wie coś konkretnego na temat wyjazdu na stałe do Nowej Zelandii?

zerknij tez na :
http://www.irciaq901.republika.pl/index1g.html
a juz na pewno na :
http://www.senfkorn.de/dr_iwan.htm



Dwa przyklady nieudanego przeprowadzenia sie na stale do Nowej Zelandii.
Jeden facet pojechal na wizie turystycznej i jest zdziwiony, ze ma trudnosci.
Gdyby poczytal dokladnie, to by wiedzial, ze formalnosci zwiazane z pobytem
stalym nalezy zalatwic przed wyjazdem z Polski. Ja tak zrobilem i na oczy nie
widzialem zadnego urzednika z urzedu imigracyjnego. Facet nie zadbal tez o
wczesniejsze uznanie wyksztalcenia, a teraz pisze, ze kwalifikacje nic nie
daja. No comments. Teraz pracuje za marne pieniadze w CHCH i narzeka na swoj
los. Sam sobie winien.

Drugi facet to kliniczny przypadek nadmiernych oczekiwan i glebokiego
rozczarowania, wrecz depresji. Wydawalo mu sie, ze naukowiec z Polski bedzie
tu witany czerwonym dywanem i dozywotnia katedra na uniwerku. Nic podobnego.
W efekcie powstala paranoiczna teoria turbinki i facet oglada korzonki
pohutakawy od spodu.

To dobrze, ze takie informacje sa dostepne w internecie i ludzie dobrze sie
zastanowia przed przyjazdem jak to przeczytaja. Slyszalem niedawno relacje z
pierwszej reki o malzenstwie Polakow w srednim wieku, nie znajacych
angielskiego, ktorzy tu przyjechali na wizie turystycznej i usilnie szukali
rodakow, chetnych do pomocy i zalatwienia pracy.


| - ile na jedzenie, normalne, a nie hipermarketowe

a co to jest "normalne"? Tzn "na targu"? Bo innych sklepow oprocz hiper -
_raczej_  jest malo. Supermarkety tez sa tansze i drozsze, lepsze i gorsze.
zyjac bardzo skromnie, bez zagryzania tynkiem, na osobe wydaje sie do 20gbp
tygodniowo. Moja znajoma rodzina (mniej zamozna niz "middle class",
rodzice+jedno dziecko,  zakupy weekendowe ok 60gbp, plus "na oko" ok 10-20
funtow dodatkowo na jedzenie kupowane w czasie tygodnia.



Nie jade tam, aby zyc skromnie, tylko polepszyc swoj standard zycia.
Mowiac 'normalne' jedzenie, mam na mysli firmowe, a nie typu 'super
cena' w hipermarkecie.

no, ale to zalezy od pracy / zawodu, najlepiej sprawdz, ile oferuja za dana
prace (oferty w reed.co.uk, itd), te widelki sa dosc wiarygodne.



Widelki znam, tylko nie wiem czy to duzo, czy malo.

A poza tym: sam / zona (pracuje / nie pracuje) / dzieci, itd..  to duza
rozpietosc wydatkow, nie mowiac o warunkach. Ogolnie za 20K troche trudno
bedzie utrzymac rodzine 2+1.



Powiedzmy, ze dochod brutto na rodzine 2+1 jest okolo 40.000. Na jakie
zycie to pozwoli?

Tak jak mowilem, rozwazam wyjazd do UK w celu polepszenia standardu
zycia i nie mam zamiaru tam jechac, jesli mam na wszystkim oszczedzac
i sobie odmawiac. Wiec zanim pojade chce wiedziec na co pozwola mi
moje zarobki.

Dzieki wielkie za Twojego posta.

mam kilka pytan dotyczacych zielonej karty:
-czy mozna przesunac ostateczna date wyjazdu (dla programu DV - 2002 to
koniec wrzesnia 2002)



Jeżeli chodzi tu o loterię wizową, to wiza ważna jest pół roku od daty
wydania, czyli daty interview w ambasadzie. Datę interview dostajesz pocztą
prosto z Kentucky Consular Center w Stanach.

-o co pytaja na rozmowie w ambasadzie



Po pierwsze: trzeba mieć wszystkie wymagane dokumenty. Na zdjęciach MUSI być
widoczne PRAWE ucho (ja z tymi zdjęciami miałem perypetie, bo najpierw
zapomniałem je dołączyć do formularzy wysłanych do KCC - dosłałem je
później, a w ambasadzie przedstawiłem zdjęcia z lewym półprofilem - jak w
polskich paszportach - zachowali się w porządku, bo pozwolili wyjść z
ambasady i po drugiej stronie ulicy ekspresowo dorobić zdjęcia).
"Birth certificate" to musi być odpis ZUPEŁNY aktu urodzenia.

Pytają na przykład o to, czy masz zapewnioną pracę w Stanach.

Kazali też powtórzyć własnoręczny podpis, który był na zgłoszeniu do
loterii.

A w ogóle babka w okienku (czyli konsul) była bardzo miła.

bardzo dobry pomysl kasiu , spedzilem tam ponad rok czasu i pomimo tego iz
zwiedzilem sporo swiata  twierdze iz Sydney jest najlepszym i
najpiekniejszym miastem na swiecie. Jezeli natomiast marzy ci inne miasto w
AU to radzilby ci sie powaznie zastanowic...
pierwsza sprawa to klimat, a nastepnie, szybkosc znalezienia pracy no i
zarobki

Pozdrowienia
Beri

A co powiecie o emigracji do Australii? Ja mam zamiar tam wyjechac i chyba
najszybciej to wyjazd dzieki pomocy rodziny, albo narzeczonego. Chyba ze
110
punktow zawodowych....

--
Kasia



Cześć,

Zastanawiam sie właśnie nad wyjazdem do tego rejonu Wielkiej Brytanii. Znam
dobrze angielski i jestem gotowy podjąć każdą pracę poza kelnerem.
Czy warto tam jechać? Czy łatwo tam o legalną pracę dla Polaków? Jak wygląda
sprawa z zakwaterowaniem?
pozdrawiam,

Witam serdecznie! Planuje wyjechac w wakacje, ktos moze byl? To moj
pierwszy
taki wyjazd, wiec mam mase obaw :-(



Wrzuć nazwę tej firmy w wyszukiwarkę grup. Jest słynna na całą Polskę z
tego, że za 800-1200zł daje kilka broszurek reklamowych na temat gdzie
szukać pracy i na tym jej działalność się kończy..

pozdrawiam,
saper


Witam serdecznie! Planuje wyjechac w wakacje, ktos moze byl? To moj
pierwszy
taki wyjazd, wiec mam mase obaw :-(



Czytalem wiele opinii na temat tej imprezy, odradzam. Przy odrobinie wlasnej
inicjatywy mozesz miec informacje o zbiorach runa lesnego w Szwecji za
darmo. Mozesz nawet poszukac w internecie osob, ktore udziela ci tych
informacji za darmo.
Jesli jestes zainteresowana tematem to zajrzyj tu:
http://www.polskakongressen.org/praca.html
http://www.pracujwszwecji.republika.pl/praca.htm
Poza tym ta praca do najlzszejszych nie nalezy ale to juz inn bajka.

Witam serdecznie! Planuje wyjechac w wakacje, ktos moze byl? To moj
pierwszy
taki wyjazd, wiec mam mase obaw :-(

Dziekuje z gory i pozdrawiam - Kasia Rychlak



UWAGA tuż po zapłaceniu tzw. Gotówki, okazuje się że firmas nie jest firmą
ale stowarzyszeniem. Podpisujesz umowę, w której w zasadzie nic nie pisze -
dostajesz od nich dosłownie śmieci z "informacją - że tajemniczy ktoś
zadzwoni i poinformuje cię gdzie masz jechać". Po przyjeździe jeśli ci się
uda znaleźć tego kogoś - w co wątpię, otrzymasz informację, że masz sobie na
stacji benzynowej kupić mapę wycinek i szukać na własną rękę jagód,
borówek - wyjaśnią ci, że w umowie nie było że ktoś cię zawiezie na miejsce
pracy.

DZIWIĘ SIĘ, ŻE PROKURATURA POMIMO TYLU AFER JESZCZE NIE ZAJĘLA SIĘ TĄ FIRMĄ,
!!!

Szkoda twoich pieniędzy dziewczyno - jeśli już, to NIE INTERREGION.

tylko ze mnie osobiscie sie wydaje, ze kierunek wyzszego doswiadczenia
nie jest istotny - liczy sie tytul.
masz wysze - zapraszamy serdecznie.
masz srednie - idiotow tu nie chcemy :-)



Wiesz co chyba ci sie komuna z kapitalizmem pomylila.
Wiadomo ze ludzie z wyzszym maja wieksze szanse, ale jesli ktos jest dobry w
tym co robi
i potrafi to udowodnic to nikt nie bedzie patrzyl na jego papierek.
Sam znam taki przypadek człowiek po liceum pracuje w stamach jako grafik w
duzym koncernie wydawniczym.
Nawet nie planowal wyjazdu. Poprostu ktos zobaczyl jego prace i dostal
propozycje.


Wiesz co chyba ci sie komuna z kapitalizmem pomylila.
Wiadomo ze ludzie z wyzszym maja wieksze szanse, ale jesli ktos jest dobry w
tym co robi
i potrafi to udowodnic to nikt nie bedzie patrzyl na jego papierek.
Sam znam taki przypadek człowiek po liceum pracuje w stamach jako grafik w
duzym koncernie wydawniczym.
Nawet nie planowal wyjazdu. Poprostu ktos zobaczyl jego prace i dostal
propozycje.



to ja znam odwrotna sytuacje.
pokazuje wszystkim moje prace wysylam cv (mam 5 lat doswiadczenia w dtp
i www) do wszystkich mozliwych europejskich posrednikow pracy i nic. a
prace musza byc dobre bo w Polsce klientow mam w miare sporo.

a poza tym to ciagle slyszymy z radia, telewizji, internetu i gazet:
informatycy potrzebni tu, i jeszcze tu, a tam tez potrzebuja, a w
niemczech to 20000 potrzebuja.....

akurat........... !

axel d.

I jeszcze jedna konkretna informacja - istnieje mozliwosc odbycia stazow,
dla ludzi do 30 roku zycia.Od 6 do 12 miesiecy.Zadnych specjalnych pozwolen
w ramach limitu przyznanego Polsce. I tak podobno nie wykorzystanych.
Info w Ambasadzie Szwajcarii lub Krajowym Urzedzie Pracy /lub cos w tym
stylu/, i oczywiscie szukajac on-line.




Witam
Mysle o wyjezdzie emigracyjnym do Szwajcarii. Wiem, ze jest to bardzo
trudne
(wrecz niemozliwe - dla Polaka) aby osiedlic sie tam na jakis czas
legalnie.
Czy ktos z Was orientuje sie w temacie?
dzieki za info
Pozdr
geez



Witam
Przesledzilem ta grupe i ...hm....mam sporo watpliwosci czy pomoze ona
znalesc prace na emigracji . Owszem jest tu duzo rad ale raczej dla osob ,
ktore maja jakies " kontakty" za granica i planuja wyjazd . Natomiast dla
osob, ktore szukaja "kontaktow" mysle ,ze grupa ta wielkich szans nie daje .
Osobiscie szukam pracy np: w Holandi ale nie licze na cud , ze mi ktos
pomoze ....Zajrzalem na grupe nie dlatego ,ze chce wyjechac ale poniewaz
musze szukac pracy  rozpaczliwie za granica . Jestem zdecydowany na 100% na
emigracje , ale co z tego? Gwiazdka juz minela i swiety mikolaj rozdal juz
prezety ....wiec juz sie nie ludze ,ze dzieki internetowi ktos mi pomoze
zalatwic wyjazd za granice.....




Witam
Przesledzilem ta grupe i ...hm....mam sporo watpliwosci czy pomoze ona
znalesc prace na emigracji .



To dosc ciekawy sposob poszukiwania pracy za granica.....

siedzicie i czytacie, nie chcielibyscie roboty?"
O, ja biedny, nieszczesliwy.....

A moze by tak ruszyc dupe i zapytac?

Walker

 Owszem jest tu duzo rad ale raczej dla osob ,
ktore maja jakies " kontakty" za granica i planuja wyjazd . Natomiast dla
osob, ktore szukaja "kontaktow" mysle ,ze grupa ta wielkich szans nie daje
.
Osobiscie szukam pracy np: w Holandi ale nie licze na cud , ze mi ktos
pomoze ....Zajrzalem na grupe nie dlatego ,ze chce wyjechac ale poniewaz
musze szukac pracy  rozpaczliwie za granica . Jestem zdecydowany na 100%
na
emigracje , ale co z tego? Gwiazdka juz minela i swiety mikolaj rozdal juz
prezety ....wiec juz sie nie ludze ,ze dzieki internetowi ktos mi pomoze
zalatwic wyjazd za granice.....



Chodzi mi o dane ogólne (uśrednione).

Zastanawiam się nad wyjazdem z tego chorego kraju jednak nie wiem czy za
miedzą będzie mi aż tak znacznie lepiej i dla tego pytam. Obecnie mam pracę
(zarobki znośne), moja żona również ale męczy mnie sytuacja w tym kraju.
Rządy kurdupli doprowadzają do tego, iż brak jest perspektyw. Co z tego, że
teraz mam kasę jak jutro mogę nie mieć pracy i kasa się skończy. Myślę aby
wyjechać z rodziną tj. żoną i dzieckiem. Pracowałbym lub byśmy jako fizole
bo język znamy w stopniu podstawowym. Wykształcenie mamy wyższe jednak tylko
licencjat więc I stopień. Nie mam pojęcie ile można zarobić w Irlandii,
dlatego pytam ile trzeba wydać aby godnie żyć ?

To tylę co mogę wyjaśnić

Pozdrawiam

Witam, jestem studentem drugiego roku. Ucze sie w Krakowie, ale w sumie
to firma moze byc z innego miejsca w Polsce. Chodzi mi o firme
organizujaca wyjazdy do legalnej pracy w Anglii dla studentow.

Czy moze byl ktos z was na takim wyjezdzie?
Jak wyglada sprawa zarobkow, kosztow utrzymania?
Czy powszechne sa przypadki oszustw przez firmy?
Jesli tak to jakich firm sie wystrzegac a ktore polecacie?
Czy jakies 1100pln bez biletow na przejazd to duzo czy malo jak za
program pracy w Anglii?

Poszukuje wszelkich _praktycznych_ informacji na ten temat.

Dziekuje!

Witam, jestem studentem drugiego roku. Ucze sie w Krakowie, ale w sumie
to firma moze byc z innego miejsca w Polsce. Chodzi mi o firme
organizujaca wyjazdy do legalnej pracy w Anglii dla studentow.

Czy moze byl ktos z was na takim wyjezdzie?
Jak wyglada sprawa zarobkow, kosztow utrzymania?
Czy powszechne sa przypadki oszustw przez firmy?
Jesli tak to jakich firm sie wystrzegac a ktore polecacie?
Czy jakies 1100pln bez biletow na przejazd to duzo czy malo jak za
program pracy w Anglii?

Poszukuje wszelkich _praktycznych_ informacji na ten temat.

Dziekuje!

--
gRiTs!!!
 | | | Pawel Halastra 'FoRTar'

 | | | http://www.fortar.host.sk
 | | | GG: 5426327



Tez chce tam jechac i równiez zbieram info, ale nie jestem studentem
(jeszcze).

                                  Pozdro Manitou

Witam wszystkich...

Planuje wyjazd do Francji ( na stale ) czy ktos ma juz jakies doswiadczenia
z tym zwiazane i moze pomoc.
Potrzebuje sie dowiedziec jak to wyglada prawnie, jak tam jest z praca, w
ktora czesc francji najlepiej sie wyniesc  itp.

Pozdrawiam
Krzysiek

Moment, moment, miałeś jechać do Nowej Zelandii, nie zmieniaj teraz zdania,
bo czekam na relację ;-)

| Witam wszystkich...

| Planuje wyjazd do Francji ( na stale ) czy ktos ma juz jakies
doswiadczenia
| z tym zwiazane i moze pomoc.
| Potrzebuje sie dowiedziec jak to wyglada prawnie, jak tam jest z praca,
w
| ktora czesc francji najlepiej sie wyniesc  itp.

Ja rowniez sie dolaczam do pytania o wyjazd do francji ( moze w te badziej
cieple okolice )

Pozdr.
Q



(skad wytrzasnales
owego sponsora???)



to bardzo dobry kumpel mojego ojca z liceum. Za komuny dal dyla z Polski,
niby jechal na narty do Austrii, a tam zglosil sie na policje czy cos i go
umiescili w obozie dla uchodzcow we Wloszech. Tam troszke siedzial i pozniej
mogl sobie wybrac gdzie chce jechac. Powiedzial USA i go tam zawiezli. Teraz
(tzn od kilku lat) pracuje jako kierowca TIRa z tym ze amerykanskiego, ale
na szczecie jeszcze nie wyglada na takiego amerykanskiego kierowce. Dobrze
zarabial no i prosze. BTW ciagle namawial mojego ojca zeby przyjechal tam do
niego ale jakos jemu sie niespecjalnie na to zbieralo. Ojciec ostanio mu
nabreczal ze syn teraz na studia idzie i ze te w Polsce to marne sa i pracy
po nich nie ma i tamtem sie zgodzil, ale boje sie ze za rok to moze sie
rozmyslic (musze angielski wkuc bo w szkole sie nic nie nauczylem i zdac
TOEFL). W ogole to nagle mojemu ojcu sie na wyjazd zbiera, ale wizy raczej
nie dostanie. W pewnym sensie mam nadzieje ze nie dostanie bo jesli by tam
pojechal to juz by zostal a wtedy mi wizy nie dadza bo sie kapna ze ojciec w
stanach na lewo siedzi.

Jaka uczelnie w NY lub Chicago bys mi polecil w kierunku informatyka lub
alternatywne zrodla energii (o ile cos takiego tam maja). Tylko nie zadne
rzeznickie w stylu MIT :)

A Ty tez pojechales na studia i zostales ? Moze napiszesz swoja "historie" ?

pozdrawiam i thx za odpowiedz.
Starcom

Witaj,

Jesli masz plan wyjazdu, to mysle, ze napewno warto isc tym torem.
Pracujac jako niewykwalifikowany pracownik w Irlandii bedziesz sie mogl po
prostu utrzymac i jesli nie zapomnisz o swoich wczesniejszych planach i
bedziesz szkolil jezyk, jednoczesnie pamietal o swoich umiejetnosciach to
mysle, ze mozesz osiagnac sukces.
Najwazniejsze to wytrwalosc i kensekwencja w dzialaniu.

Innym wyjsciem jest nauka jezyka w Polsce np przez rok oraz zdobywanie
doswiadczenia w pracy (Java).

Jesli bedziesz zainteresowany rozwojem swojej dalszej kariery w Irlandii to
polecam serwis
Witam

Czy jest szansa na znalezienie pracy w IT w charakterze programisty Javy
J2SE, J2EE bez doswiadczenia. Sonczylem studia i chcialbym popracowac w UK
lub Irlandi jako pracownik fiz., podszkolic jezyk a dopiero pozniej starac
sie o prace w IT.
Bede wdzieczny za wszelkie info.

Pozdrawiam
Jarek

| co lepsze/bardziej dochodowe - Java czy .Net?



Mi się wydaje że java, ale głowy sobie nie dam uciąć. A
dokładniej to jest tak: sama java to nie jest aż tak dochodowa, ale
J2EE to już jest bardzo. Oferty rzędu nawet do 70kE rocznie (ale to
jak się ma ze 4-6 lat doświadczenia w tym).

Co do samego wyjazdu to wydaje mi się że ten plan co opisałeś jest
dobry. Z doświadczenia powiem Ci że prawie nie da się znaleźć
pracy zdalnie, z Polski. Zawsze chcą aby przyjechać tam i odbyć
rozmowę.
Masz dwa wyjścia:
1) pracować w Polsce w IT, uczyć się języka i za rok poszukać
ofert z UK albo IE. Spróbować wysłać duuuużo cv do firm
rekrutujących (możesz znaleźć na moster.co.uk i monster.ie na
przykład). Umówić na 2 dni robocze ze 4 spotkania i powinno coś
wypalić
2) pojechać teraz, tam "robić na zmywaku", uczyć się języka i
szukać jednocześnie pracy w IT

Jeżeli jesteś sam to wybrałbym sposób nr 2. Tylko pamiętaj o
konsekwencji, żebyś na tym zmywaku nie został! :)
Dla pociechy dodam że mojej żonki wujek wyjechał w ten właśnie
sposób dawno temu do Stanów i od dawna juz jest tam architektem i
żyje tam bardzo dobrze. Też zaczynał od zmywaka, ale miał zawód
architekta z Polski i zrobił tam szkolenia i uprawnienia i sprowadził
żonę i dwójkę dzieci tam i wypaliło...

Powodzenia,
Leszek

Tez jestem ryzykantka, ale naprwde to jest wyjatkowo kiepski okres na wyjazd.
Z takim zapasem gotowki jezeli nie musisz teraz jechac to sprobuj we
wrzesniu, pod koniec wakacji. Ja w ogole uwazam, ze magiczna data 1.05
spowodowala jedynie naplyw bardzo duzej ilosci Polakow na wyspe, ktorzy o
ironio losu nadal w wiekszosci wypadkow pracuja na czarno, za przy takiej
konkurencji za duzo mniejsze pieniadze (nie mam na mysli specjalistow).
Paradoks.





eta.pl...
| Duzo zalezy od Twjego szczescia i zaangazowania, ale wiedz, ze wyplaty np
w
| gastronomii i hotelarstwie to niekoniecznie tygodniowki czasami i
| dwutygodniowki czasami wyplata miesieczna, wynajecie chociazby pokoju to
| platne z gory za tydzien/dwa + depozyt, najmniejszy o jakim slyszalam
| tygodniowy do tego dolicz czas na szukanie pracy,  nieprzewidziane
wydatki...
| 2500 moze Ci nie starczyc na poczatek.
| b.

Zdaje sobie z tego sprawe, jednak kto nie ryzykuje temu sie nie udaje.
Wiecej pieniedzy nie bede mial. Wczesniej powazniej sie do tego
przymierzalem, chcialem wziac ok. 6000, ale niestety troche sie
pomieszalo i bede mogl wziac jedynie tyle. Najwyzej wroce, co zrobic.
Ilu tygodniowy depozyt trzeba zaplacic? I ile mniej wiecej trzeba
tygodniowo placic za pokoj w kiepskich warunkach? No i podstawowe
pytanie: gdzie jechac?



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



| Czy ktos z was tam byl ?? jak tam jest wlasciwie ?
| Ludzie, praca itp.

Nie wiem jak tam jest, ale...
Rozmawialem przez telefon ze Szkotem. O ile z Anglikami albo Amerykanami
rozmawiam bez szczegolnych problemow, o tyle Szkota prawie w ogole nie
zrozumialem :-) Chyba ze trafilem na jakiegos strasznego typa, ale cos
mi sie nie wydaje... Anglicy podobno tez miewaja problemy z ich
zrozumieniem :-)

Jesli myslisz o Szkocji, badz BARDZO pewien swojego angielskiego.
Posluchaj sobie na poczatek np. szkockiego BBC przez internet (chociaz
tam to jeszcze staraja sie wyraznie wymawiac...)

DJ



Czesc,
W Szkocji nie bylem, ale mam kolege ktory tam pracuje. Poczatki byly
trudne, on ze swoja minimalna znajomoscia angielskiego wogole ich nie
rozumial, ale teraz juz daje rade :).

Odpowiadajac ogolnie: jest zadowolony z wyjazdu, chociaz bardzo teskni
do rodziny ktora tu zostawil (nic dziwnego).

Pozdrawiam
Piotrek

Bardziej interesuje mnie czym te kraje sie roznia - pod wzgledem kulturowym,
atmosfery, realcji miedzyludzkich oraz ?atwosci zintegrowania i
zaadaptowania sie w spoleczenstwie z punktu widzenia polskiego imigranta



nie bylem w irlandii

usa,
kraj typowo zroznicowany spolecznie, kulturowo, etnicznie etc, nikogo
nic nie intersuje, pracujesz nie wychylasz sie jest ok, latwe
nawiazywanie kontaktow szczegolnie jak poznasz j.sloganow, prosta
adaptacja, zaczynasz kombinowac szybko sie utopisz, kontakt z polakami
zamieszkalymi na stale do zaakceptowania, duza roznica jak wybierzesz
male miasto ok20tys mieszkancow, w takim i mniejszym jestes "widoczny"
we wszystkim co robisz, zadnej prywatnosci, zadnych nielegalnych
posuniec etc, dla porownania, wawa i wioska z 20 domami, w ciagu
3miesiecy wszyscy cie z niej przeswietla dokladnie, co, gdzie. kiedy z
kim
bardzo podobnie kanada

anglia to wynalazek, zatloczony przez arabow (oni wola jak nazywasz ich
persami;p), kultura, releacje miedzyludzkie jak w egipcie i
iranie,unikaj polakow, trudno jest znalezc osobe OK, a jeszcze trudniej
zamieszkala na stale, ostatni wlasnie sami sie schowaja przed toba bo
juz tyle razy zostali przez rodakow wydymani

oczywiscie wszystko to oczmai kogos kto zarabia do 60.000 pln rocznie,
jezeli zdobedziesz prace duzo lepiej platna, nie zobaczysz tego, a
zobaczysz inne zycie innych ludzi i wiecej bezpieczenstwa glownie

najwazniejsze: gdziekolwiek juz bedziesz poznaj prawo, najlepiej przed
wyjazdem, obserwuj tubylcow na miejscu duzo sie nauczysz ;-)

Jakie ma szanse osoba - wiek 28 lat, 8 lat doświadczenia, ukończone dwa
rodzaje studiów w tym mba, angielski średniozaawansowany na pracę w biurze w
USA ?
I czy to ma sens ? Czy wyjazd w takim wieku i w takim czasie ma sens?
Tzn wyjazd z kraju - powiedzmy na 1 rok w celu zdobycia doświadcznia i
przede wszystkim podciągnięcia się w angielskim ?
Proszę o wasze opinie

Jakie ma szanse osoba - wiek 28 lat, 8 lat doświadczenia, ukończone
dwa
rodzaje studiów w tym mba, angielski średniozaawansowany na pracę w
biurze w
USA ?
I czy to ma sens ? Czy wyjazd w takim wieku i w takim czasie ma sens?
Tzn wyjazd z kraju - powiedzmy na 1 rok w celu zdobycia doświadcznia i
przede wszystkim podciągnięcia się w angielskim ?
Proszę o wasze opinie



Tak, masz szanse na prace przy sprzataniu biura,
mowimy oczywiscie o wyjezdzie na 1 rok na wizie turystycznej i
nielegalnej pracy...
chyba, ze masz zielona karte...

Wlasciwe obojetne mi jest czy bede skladal pieniadze gdzies w anglii a przed
wyjazdem je wyplace czy wysylal do polski. Poprostu boje sie trzymac pieniadze
przy sobie przez 2 miesiace pobytu, zwlaszcza, ze pod koniec pracy troche sie
tego mam nadzieje nazbiera. Nie bede mial zadnego pracodawcy, poprostu bede
wyporzyczal sprzet i wozil ludzi po londynie, co zarobie to moje. Moze
istnieja jakies skrytki bankowe, ktora moge wyporzyczyc na 2 miesiace?
Pozdrawiam

Moze troche OT ale czy ktos z Grupowiczow bral w tym programie udzial?
Jesli
tak to  prosze o opinie i szczegoly ( ile zielonuch idzie zarobic na
przyklad:)) )

Kocuro

Byłem juz na dwóch campach.



Nie jest to wyjazd zarobkowy raczej. Płacisz koło 600 dol. a po 9 tygodniach
pracy na campie dostajesz zwrot tych pieniedzy z mała nawiązką. Ale jezeli
ktos jest dobry i chca go zatrzymac jak nahdłuzej to za kazy  następny
tydzień dostaje co najmniej 175 dol. a ja nawet dostawalem przez 3 tygodnie
250 dol. Pofarcilo mi sie bo trafilem na camoa na Florydzie. Gdzie treafisz
to typowy przypadek - chyba że uda Ci sie pogadać z dyrektorem campa i
załatwisz sobie u niego starz. Work and Travel kosztuje w tym przypadku co
najmniej 1500 dol. nie każdego na to stac a wize prawdopodobnie dostaniesz w
obu przypadkach taka samą "J-1".

| Moze troche OT ale czy ktos z Grupowiczow bral w tym programie udzial?
Jesli
| tak to  prosze o opinie i szczegoly ( ile zielonuch idzie zarobic na
| przyklad:)) )

| Kocuro

| Byłem juz na dwóch campach.
Nie jest to wyjazd zarobkowy raczej. Płacisz koło 600 dol. a po 9
tygodniach
pracy na campie dostajesz zwrot tych pieniedzy z mała nawiązką. Ale jezeli
ktos jest dobry i chca go zatrzymac jak nahdłuzej to za kazy  następny
tydzień dostaje co najmniej 175 dol. a ja nawet dostawalem przez 3
tygodnie
250 dol. Pofarcilo mi sie bo trafilem na camoa na Florydzie. Gdzie
treafisz
to typowy przypadek - chyba że uda Ci sie pogadać z dyrektorem campa i
załatwisz sobie u niego starz. Work and Travel kosztuje w tym przypadku co
najmniej 1500 dol. nie każdego na to stac a wize prawdopodobnie dostaniesz
w
obu przypadkach taka samą "J-1".



witam,
jest jakas stronka o tych camp'ach...? jesli tak
to daj jakis namiar... oczywiscie na te na ktorych
juz byles... no i moglbys troche opowiedziec
o warunkach na camp'ie...

pozdrawiam
robaq.

Poszukuję pomocy w wyemigrowaniu do irlandii (ewentualnie anglii lub
holandii, tzn pierwszą pracę i pokój (do mieszkania). Nie mam praktycznie
żadnych wymagań jeśli chodzi o pracę.
Mam 23 lata pomaturalną szkołę ekonomiczą (moje CV znajduje się pod adresem
http://www.maciejkaczmarek.prv.pl/cv/ ). Pracowałem do niedawna jako
kancelista, znam biegle rosyjski i angielski, mam bardzo duża znajomość
zagadnień w zakresu informatyki (internet, programowanie i serwis).
Proponuję 150 Euro (na początek) + przez pierwszy rok do półtora 30% moich
dochodów. Jestem gotowy do wyjazdu w połowie maja.
Proszę o kontakt na email.
Witam wszystkich!
Pewnie zaraz usłysze że to NTG ale trudno :-)
Może ktoś wie jak jest z pracą sezonową (letnią) na zachodzie tzn.kraje Euro
py (Niemcy,Holandia,Francja,Włochy).Dokładnie chodzi mi o to czy jest sens j
echać w ciemno i szukać (zbiór owoców lub inne) czy lepiej sobie to załatwić
przed wyjazdem(a jeśli tak to gdzie). Proszę o pomoc gdyż bardzo zalezy mi n
a takim wyjeździe i na podszkoleniu języka.
Pozdrawiam wszystkich
tych w kraju i tych poza...

jechać w ciemno i szukać (zbiór owoców lub inne) czy lepiej sobie to
załatwić przed wyjazdem(a jeśli tak to gdzie).



Nie wiem, jak takie zalatwienie przed wyjazdem mialoby wygladac? Byc moze,
jezeli juz Cie gdzies znaja, mozesz zapytac, czy Cie jeszcze chca i kiedy
masz przyjechac. Innego przypadku nie umiem sobie wyobrazic. Mieszkam w
Holandii, mowie po holendersku ale nie sadze, zeby potencjalny pracodawca
chcial ze mna rozmawiac i zapewnic, ze przyjmie mojego rodaka do pracy. On
ma dostateczny wybor ze zglaszajacych sie ludzi, ktorych moze od razu
obejrzec, ocenic i omowic warunki.
Moim zdaniem jedyna metoda to zaryzykowac, szukac, miec szczescie. Kiedy
znajdziesz sobie "podstawowa" prace (np w szklarni), to mozesz jeszcze
dorabiac np sprzataniem, pilnowaniem dzieci lub tp. Ale to wszystko mozna
zalatwic tylko osobiscie, tu na miejscu.
Jesli idzie o Holandie, to oceniam szanse sukcesu na 70%.
Powodzenia,
Ryszard


| ile kasy potrzeba tak +/- żeby utrzymać sie przez  tydzien (dokładnie
chodzi mi o koszty mieszkania, jedzenia itp.)
Nie lepiej na poczatek zabrac ze soba z Polski? Cos wysoko kalorycznego,
kabanosy, czekolade, puszki - a tu tylko dokupowac chleb (tez drogi)?
Gdybys chcial jadac w jadlodajniach, nawet u McDonald, to na tydzien
wydasz
jakies 70E. Gdybys sam sobie cos pichcil, to jakies 40E.
Mieszkanie: w terenach turystycznych ludzie wynajmuja pokoje. Dwuosobowy
pokoj kosztuje 30-45 E za dobe. W tanim hotelu tyle trzeba zaplacic za
jedna
osobe. Cen schronisk - nie znam. A nie myslales o campingu? Trzeba miec
swoj
namiot, ale poza tym jest "luksus". Jesli dostaniesz prace to czasem
pracodawca daje jakis kat do spania.
Osobny problem, ktorego nie wspominasz, to komunikacja. To jest w Holandii
drogie. Poza tym, szukanie pracy wymaga wiele ruchu. Autobusy w takich
rolniczych terenach jezdza nie czesto. Krotko mowiac, bardzo by sie
przydal
samochod (w ktorym tez, nielegalnie, mozna przespac awaryjnie noc).
benzyna
kosztuje 1.15 E za listr bezolowiowej. Albo chociaz rower.
Powodzenia,
Ryszard



Dziękuje Ci bardzo za takie wyczerpujące informacje.
Bardzo mi pomogłeś w dokonaniu decyzji i raczej pojade, na 85% nie sam ale z
paroma znajomymi może wyjazd grupowy wyjdzie taniej...
Szacuneczek i pozdrowienia
Grzechu

prosze o rade czy nie chca mnie zrobic w konia
mam mozliwosc wyjechania do anglii do pracy
gosc ktory to zalatwia mowi ze zapewnia mi prace w hotelach za okolo 4 funty
/ godzine
mowi ze zalatwiane jest to przez jakas agencje posrednictwa pracy w anglii
i z punktu widzenia anglikow jest jak najbardziej legalne
praca minimum 40h tygodniowo - podobno bardzo lekka ( zmywanie garow w
zmywarce itp)
mowi tez ze jedyny problem moze byc na granicy - zebym wjechal do anglii

wola za swoja pomoc 500zl

co o tym myslicie ??


Witam! Mam 18lat i za polroku bede konczyl szkole srednia. Razem z
kumplami chcemy wyjechac do jakiegos kraju w UE zeby troche zarobic i
poznac troche swiata :D Myslelismy o Holandii Jak prosto sie domyslec nie
mamy zadnego doswiadczenia ani kwalifikacji. Jak myslicie czy taki wyjazd
ma sens? da sie cos zaoszczedzic ? gdzie polecacie wyjechac z takim
'stazem' ? :D Pozdrawiam



Mam trochę więcej lat od Ciebie, i też kombinowałem gdzie pojechać
no i skoczyliśmy do Holandii. Ja byłem zachwycony piękny kraj,
wspaniali ludzie, i tak jakoś wszystko na luzie. No i Amsterdam - koniecznie
czerwone latarnie trzeba zobaczyć. Byliśmy w okolicach  Alsmir
jest tam największa giełda kwiatowa w Europie, tam żeśmy zaczepiali się do
pracy ( oczywiście na czarno ). Zdobyć pracę ciężko, ale jak już to w moim
przypadku sama przyjemność ( trzeba tylko uważać na rodaków, potrafią
wyprowadzić w pole i nie tylko ). No i obowiązkowo język,po angielsku można
dogadać się wszędzie. Jeżeli miałbym wyjechać jeszcze raz to tylko tam
Naprawdę warto.

Witam! Mam 18lat i za polroku bede konczyl szkole srednia. Razem z
kumplami
chcemy wyjechac do jakiegos kraju w UE zeby troche zarobic i poznac troche
swiata :D Myslelismy o Holandii Jak prosto sie domyslec nie mamy zadnego
doswiadczenia ani kwalifikacji. Jak myslicie czy taki wyjazd ma sens? da
sie cos zaoszczedzic ? gdzie polecacie wyjechac z takim 'stazem' ? :D
Pozdrawiam



Ja ci powiem z mojego doswiadczenia, szukanie pracy w Holandii na czarno
jest bardzo ciezkie, holendrzy boja sie zatrudniac bo aktualnie tamtejsze
US, UP i inne instytucje robia czesto i gesto kontrole, a kary sa nie male.
Jesli liczysz ze znajdziesz prace to odrazu nastaw sie na najgorszy
scenariusz zebys potem nie byl zaskoczony, a jesli uda ci sie cos znalezc to
tak jak bys wygral w totka:)
Jedynie co moge ci powiedziec optymistycznego to holendrzy mily naród
,jedzienie w lidlach w podobnych cenach, i pracy jest pelno ale legalnej.

pozdrawiam

Witam Wszystkich
Mam prosbe do osob poinformowanych. Chcialbym po skonczeniu studiow (za 1
rok) wyjechac do pracy do Irlandii (ale chcialbymaby tobyla praca legalna i
w zawodzie -koncze budownictwo) lub musle tez o osiedleniu sie tam
Moje pytanie brzmi :czyktos moze mi podac adresy stron gdzie moge sie na ten
temat dowiedziec lub sam sie orientuje w temacie i moglby mi udzielic
jakichs informacji
Czylatwo jest cos takiego zalatwic? :)
Za pomoc gory dziekuje
Pawel
Witam
Też myślę o wyjeździe do Irlandii ale już teraz. Polecam te strony - dużo
ofert pracy:
http://www.irishjobs.ie/
http://www.eures-jobs.com/jobs/en/jobs.jsp
Od 1 maja 2004 będzie można tam pojechać do pracy bez żadnych problemów i
zbędnych papierów!
Pozdrawiam
MWojt
nawet rozumiem te niechec do taniej sily roboczej.
mi tu nie chodzi o jakis wyjazd tylko zarobkowy.
slyszalem tylko (nie wiem ile w tym prawdy) ze gdy jest sezon na ta rybe to
roboty jest masa i bezproblemowo biora.
chodzi mi tylko o to, ze chcialbym pojechac pozwiedzac norwegie i byloby
milo gdyby czesc nakladow zwrocila sie. nie mam zamiaru wyjezdzac na stale
lub cos w tym stylu.
jeszcze jedno, cos tez slyszalem ze nie trzeba miec jakiegos pozwolenia na
prace, do 3 miesiecy mozna legalnie pracowac, prawda to??
tak wiec dalej czekam na jakies info, bo nawet nie wiem w jakim porcie moge
zaczac poszukiwania.
pozdrawiam
Radek
2003-12-11, radek

nawet rozumiem te niechec do taniej sily roboczej.



Kiedy Polska znajdzie się w UE i Mądrym Głowom od Przepisów zachce się
myśleć, podobne kroki wystosuje się wobec np. Wietnamczyków.

mi tu nie chodzi o jakis wyjazd tylko zarobkowy.



Jeśli ktoś pyta o "pracę przy rybach", inni mogą odnieść przeciwne
wrażenie.

slyszalem tylko (nie wiem ile w tym prawdy) ze gdy jest sezon na ta rybe to
roboty jest masa i bezproblemowo biora.



A cóż to za ryba, że tak super bierze? Latająca? Łosoś? Dorsz? Czy może
ławica gupików, ktra uciekła komuś z akwarium? ;^)

chodzi mi tylko o to, ze chcialbym pojechac pozwiedzac norwegie i byloby
milo gdyby czesc nakladow zwrocila sie. nie mam zamiaru wyjezdzac na stale



I gdzie byś te rybki sprzedawał? Tak na szosie? ;^) Chyba się tak nie da.

lub cos w tym stylu.
jeszcze jedno, cos tez slyszalem ze nie trzeba miec jakiegos pozwolenia na
prace, do 3 miesiecy mozna legalnie pracowac, prawda to??



Skoro Georg pisze, że Norwegowie nie mają zamiaru ułatwiać zycia
gastarbeiterom, to chyba powinieneś mu uwierzyć. ;^) A 3 miesiące, to
AFAIR można przebywać bez wizy.

        Mariusz

Dzieki, ale liczylem na konstruktywne informacje, a nie sarkastyczne pisanie
po to tylko by pisac !!
Jeszcze raz napisze ze wybieram sie na wyjazd turystyczny i jedna z opcji
jest praca by zmniejszyc koszt podrozy i raczej nie bardzo mnie to obchodzi
ze "inni mogą odnieść przeciwne wrażenie". Jestes bardzo odwazny ze piszesz
w imieniu "innych" chyba ze ci "inni" to ty.
Nastepna sprawa to twoja propozycja sprzedawania ryb na szosie - LITOSCI.

Prosze wiec osoby, ktore nie maja zadnych przydatnych informacji o omijanie
tego postu.
Napisze jeszcze raz, zeby osoby pokroju Mariusza mnie zrozumieli.
Pare lat temu (kolo 2) przczytalem na jakiejs liscie ze pare osob pojechalo
do Norwegii i pracowali na przelomie styczen-luty przy rybie. Odnioslem
wrazenie ze chodzilo o przetwornie a nie stanie z wedka na brzegu. Osoby te
byly bardzo zadowolone z wyjazdu. Interesuje sie tym tematem poniewaz w tym
czasie bede w Norwegii i pomyslalem ze gdyby byla taka szansa to byloby milo
gdyby czesc nakladow poniesionych na podroz mogla sie zwrocic.
Pozdrawiam
Radek

nawet rozumiem te niechec do taniej sily roboczej.
mi tu nie chodzi o jakis wyjazd tylko zarobkowy.
slyszalem tylko (nie wiem ile w tym prawdy) ze gdy jest sezon na ta rybe
to
roboty jest masa i bezproblemowo biora.



Bezproblemowo to to tak nie jest. Nie panuje tutaj regula, ze jak potrzebuja
ludzi to biora kazdego z ulicy. Musisz podpisac umowe z pracodawca, ktory
nastepnie przesyla podanie o pozwolenie na prace dla danego osobnika do UDI
(Utlendingsdirektoratet) , albo czasami do lokalnego Lensmanna (Policja),
jezeli pewne warunki zeby lokalna policha mogla zajmowac sie podaniem
zostaly wypelnione. Bardzo duzo informacji znajdziesz na stronie
http://www.udi.no/templates/Page.aspx?id=2212 oraz
http://www.aetat.no/cgi-bin/aetat/imaker?id=106

chodzi mi tylko o to, ze chcialbym pojechac pozwiedzac norwegie i byloby
milo gdyby czesc nakladow zwrocila sie. nie mam zamiaru wyjezdzac na stale
lub cos w tym stylu.



Jezeli masz plany pracowac nielegalnie (tzn. na czarno), to wiedz to, ze jak
Cie policja zlapie, a szanse na to sa 60 % wdg statystyk SSB to zostaniesz
wydalony z Norwegii w ciagu 24 godzinach na TWOJ wlasny koszt, m.in. bilet
lotniczy klasa buisness w jedno strone, koszta administracyjne policji,
eskorta na lotnisko oraz pobyt w areszczie, lacznie okolo 50.000 kr.

jeszcze jedno, cos tez slyszalem ze nie trzeba miec jakiegos pozwolenia na
prace, do 3 miesiecy mozna legalnie pracowac, prawda to??



Hehe, a to dobre. Oczywiscie ze nie prawda. Kto Ci to powiedial ?


Witam!
No własnie , jak w temacie? pochodziłem dziś po wrocławskich biurach podróży
i bilety lotnicze LOTu i jakiejs irlandzkiej firmy z warszawy do dublina to
koło 1000 -1100 zł, ale i widziałem że autokar do londynu był gdzies tam za
650 zł ..a jeszcze trzeba potem się dostać do Dublina.
Prosze o jakies wskazówki, najlepiej oczywiście na podstawie doświaczen.

pozdrawiam
Paweł.



tez planuje wyjazd w tamta strone i zastanawiam sie co po za biletem i
rozmowkami angielskiego przewodnikiem paskala (i szczescia) bedzie mi
potrzebne to znaczy (ile $ jakie ubezpieczenie namiot spiwor? referencje
do pracy swiadectwo ze szkoly? na jakich zasadach mozna sie tam zapisac
do szkoly?

Zastanawiam się nad czasowym wyjazdem do Belgii do pracy lub
na staż itp. Kategoria ;-)  informatyk.
Macie w tym temacie jakies doświadczenia? Jakieś papiery są
potrzebne, gdzie i o co się starać, co potrzeba, ile się czeka itp.

Śledze grupę, ale o Belgii jakoś cicho było...
Pozdrawiam,
Hiubi

...i w sumie znajda tu pomoc ci , ktorzy nmaja juz cos zalatwione albo sa
w
trakcie zalatwiania . Niech sie odezwie choc jedna osoba , ktora dajac
podobne ogloszenie znalazla prace przez net ......



Głównie problem jest z wyjazdem, gdy uda Ci się już to pokonać
możesz starać się o jakieś sponsorowanie przez pracodawcę czy coś w tym
stylu,
od zera nie masz szans chyba, że jesteś jakimś geniuszem jak lcamtuf.

Mam możliwość wylosowania zielonej kary, tylko zastanawiam się, czy
warto. Mam 26 lat, wyższe wykształcenie, dodatkowe
umiejętności-standardowe w obecnych czasach (język, komputer, prawko
itp.)i stosunkowo korzystną pracę. Rozwijam się umysłowo, nawiązuję
nowe znajomości, poszerzam grono znajomych nie tylko w Polsce,
ponieważ praca umożliwia mi kontakt z innymi krajami.
Waham się w podjęciu tak ważnej decyzji, jak wyjazd do USA, ponieważ
mogę stracić to, co już osiągnęłam. Podanie o kartę wysyłałam, kiedy
jeszcze nie miałam stabilnej pracy oraz możliwości rozwoju.
Czy warto wyjeżdżać, czy zielona karta gwaranuje pracę, rozwój
umysłowy i spokój wewnętrzny?

Za wszystkie odpowiedzi wielkie dzięki!

warto

pozdrawiam z chicago

Przemek




Mam możliwość wylosowania zielonej kary, tylko zastanawiam się, czy
warto. Mam 26 lat, wyższe wykształcenie, dodatkowe
umiejętności-standardowe w obecnych czasach (język, komputer, prawko
itp.)i stosunkowo korzystną pracę. Rozwijam się umysłowo, nawiązuję
nowe znajomości, poszerzam grono znajomych nie tylko w Polsce,
ponieważ praca umożliwia mi kontakt z innymi krajami.
Waham się w podjęciu tak ważnej decyzji, jak wyjazd do USA, ponieważ
mogę stracić to, co już osiągnęłam. Podanie o kartę wysyłałam, kiedy
jeszcze nie miałam stabilnej pracy oraz możliwości rozwoju.
Czy warto wyjeżdżać, czy zielona karta gwaranuje pracę, rozwój
umysłowy i spokój wewnętrzny?

Za wszystkie odpowiedzi wielkie dzięki!



Przemek jak jest obecnie z pracą i mieszkaniem w Chicago. Ile można zarobić
na godz.
Zamierzam w przyszłym roku wyjechać właśnie do Chicago.
Za odpowiedź z góry dzięki.
Robert.

warto

pozdrawiam z chicago

Przemek

| Mam możliwość wylosowania zielonej kary, tylko zastanawiam się, czy
| warto. Mam 26 lat, wyższe wykształcenie, dodatkowe
| umiejętności-standardowe w obecnych czasach (język, komputer, prawko
| itp.)i stosunkowo korzystną pracę. Rozwijam się umysłowo, nawiązuję
| nowe znajomości, poszerzam grono znajomych nie tylko w Polsce,
| ponieważ praca umożliwia mi kontakt z innymi krajami.
| Waham się w podjęciu tak ważnej decyzji, jak wyjazd do USA, ponieważ
| mogę stracić to, co już osiągnęłam. Podanie o kartę wysyłałam, kiedy
| jeszcze nie miałam stabilnej pracy oraz możliwości rozwoju.
| Czy warto wyjeżdżać, czy zielona karta gwaranuje pracę, rozwój
| umysłowy i spokój wewnętrzny?

| Za wszystkie odpowiedzi wielkie dzięki!



witam

jak tam z pracą w chicago

zakwaterowanie ?

pozdr.

pozdrawiam z chicago

Przemek

| Mam możliwość wylosowania zielonej kary, tylko zastanawiam się, czy
| warto. Mam 26 lat, wyższe wykształcenie, dodatkowe
| umiejętności-standardowe w obecnych czasach (język, komputer, prawko
| itp.)i stosunkowo korzystną pracę. Rozwijam się umysłowo, nawiązuję
| nowe znajomości, poszerzam grono znajomych nie tylko w Polsce,
| ponieważ praca umożliwia mi kontakt z innymi krajami.
| Waham się w podjęciu tak ważnej decyzji, jak wyjazd do USA, ponieważ
| mogę stracić to, co już osiągnęłam. Podanie o kartę wysyłałam, kiedy
| jeszcze nie miałam stabilnej pracy oraz możliwości rozwoju.
| Czy warto wyjeżdżać, czy zielona karta gwaranuje pracę, rozwój
| umysłowy i spokój wewnętrzny?

| Za wszystkie odpowiedzi wielkie dzięki!



Dzien dobry.

Oczekuje na odpowiedzi powazne a nie tego typu "po co tam jedziecie, jak
moga Was potrafic jak Pana Dz".

Ja juz raz bylem w tym kraju w 2001 roku, tylko jako student i bylo
latwiej, bo mialem swistek, ze jestem studentem.
Teraz pracuje oraz mam rodzinke z ktora pragne sie wybrac do tego kraju
w celach turystycznych.
Nie wiem co mamy pokazac oficerowi na interwiev, wiem tylko tyle, ze im
wiecej tym lepiej.

-Czy wystarcza mu ksera umow o prace, czy musza byc potwierdzone w jakis
sposob?

-Czy wystarczy wydruk z konta bankowego czy tez musi byc potwierdzony
przez pracownika w banku? Jezeli bedziemy w III 2008 w ambasadzie to za
jaki okres musza byc salda z naszego rachunku?

-Jezeli jestem wlascicielem garazu i samochodu to czy wystarcza ksera
dowodu rejestracyjnego i wydruk z konta, ze place za garaz i grunt pod nim?

-Czy np jesli dziecko dostanie sie do przedszkola to czy takie
zaswiadczenie tez cos moze przyblizyc nam wyjazd do rodzinki?

-Czytalem, ze niektorzy do ambasady wybieraja sie z zarezerwowanymi
biletami lotniczymi. Czy to pomaga? A co jak sie nie dostanie wizy -
mozna zwrocic bilety i z jaka strata?

-O jakim swistklu jeszzcze zapomnialem - pomijajac te, ktore musimy
wypelnic sciagniete ze strony ambasady oraz zaproszenie od rodzinki z
kanady.

Pozdrawiam i oczekuje na wskazowki
Charles23

Witajcie,
   Mam szanse wyjechac na 3 letni kontrakt na uniwersytet Wolongong
(niedaleko Sydney). Proponowana pozycja to "postdoctoral research
physicist". Jeszcze nie wiem czy chcialbym tam wyemigrowac, ale taki
wyjazd bylby na pewno szansa zeby to sprawidzic...
   Mam kilka konkretnych pytan.
1. Podatki. Obiecuja wynagrodznie na poziomie 60-70 tys AUD. Rozumiem ze
to przed opodatkowaniem (?) Ile to wyniesie po podatkach? Duzo to czy
malo uwzgledniajac koszty zycia?
2. Zwolnienie podatkowe. Wiem ze kiedys na podstawie umowy Polska-USA
obowiazywalo zwolnienie z podatku dochodowego przez pierwsze dwa lata od
przyjazdu do USA. Czy slyszeliscie o czyms podobnym w przypadku Australii?
3. Koszty zycia. Zakladam ze wynajmujemy raczej niewielkie mieszkanie,
ale raczej umeblowane i z AC. Jak oceniacie miesieczne wydatki dla 3
osobowej rodziny (dziecko 3 letnie)?
4. Przeprowadzka. Jakie firmy? koszty? Raczej nie zabieralibysmy mebli,
ale np. chcielibysmy zabrac samochod (ma 1 rok, glupio stracic sporo
przy sprzedazy, jeszcze glupiej odstawic na 3 lata do garazu...)
5. Czy zonie (doktorat - fizyka) byloby relatywnie latwo czy trudno
znalezc na miejscu jakas sensowna prace na pol etatu?

Bylbym wdzieczny za wszelkie informacje,
Jarek

Chcemy emigrowac do Australii na stałe. Jesteśmy młodym małżeństwem ,
mamy 5-letniego synka. Liczymy na pomoc ludzi zyczliwych!! Pozdrawiam



Sonia.

Moi znajomi starali sie ponad rok o zalatwienie legalnego wyjazdu do
Australii (maja tam rodzine). Po 3 letnim pobycie wrocili do PL. Z jakich
powodow, dokladnie nie wiem. Mieli prace, mieszkanie, urodzilo sie im drugie
dziecko, mimo to nie czuli sie tam dobrze.
Jesli chcesz moge sprobowac Was ze soba skontaktowac.

Od srody do niedzieli nie czytam niusow! Wyjezdzam do PL :-)

Funia

Moi znajomi starali sie ponad rok o zalatwienie legalnego wyjazdu do
Australii (maja tam rodzine). Po 3 letnim pobycie wrocili do PL. Z jakich
powodow, dokladnie nie wiem. Mieli prace, mieszkanie, urodzilo sie im
drugie
dziecko, mimo to nie czuli sie tam dobrze.



Nie wszyscy pozytywnie przechodzą szok kulturowy. Może to to.

Witam
Co sadzicie o takiej formie wyjazdu...
- wykupuje bilet autobusowy powrotny (termin powrotu z tygodniowym
opoznieniem)
- rezerwuje hostel w centrum londynu na tydzien.
- na granicy powiem ze jade sobie pozwiedzac.
- znam dobrze angielski
- mam okolo 150-200 funtow

Jak duze jest prawdopodobienstwo tego ze mnie nie wpuszcza do anglii??
Jaka jest obecnie sytuacja z praca w londynie (na czarno)?
Czy łatwo jest tam znalezc jakies tanie mieszkanko?

Witam
Moja żona właśnie otrzymała obywatelstwo Niemieckie.Chcemy wyjechać na stałe
do Niemiec.Czy ja również otrzymam obywatelstwo (po żonie) czy jedynie prawo
stałego pobytu z możliwością pracy na terenie Niemiec.
Nasze dziecko według mojej wiedzy otrzyma obywatelstwo automatycznie(ma
teraz 10 miesięcy)
Na co mogę liczyć ze strony władz Niemieckich w momencie wyjazdu na stałe.
Pozdrawiam i czekam na jakieś info.
Maciek
Witam,
noszę się z zamiarem wyjazdu na wakacje do jakiegoś kraju UE (może
Irlandia?) w celu podjęcia jakiejś pracy zarobkowej. Obecnie nie znam
języka, przynajmniej na tyle żeby się nim swodobnie posługiwać, a także
nie mam żadnego doświadczenia. Czy jest duża szansa na znalezienie
jakiejś tymczasowej pracy na okres kilku tygodni, która dawałaby mi
wyższe wynagrodzenie niż w Polsce, oczywiście w stosunku do wydatków
jakie będę musiał ponieść na utrzymanie się w danym kraju: jedzenie,
spanie, itd. ? Czy w takim przyadku wyjazd miałby sens? Może ktoś się
podzieli doświadczeniami?

Pozdrawiam.

czolem,

zaczalem sie zastanawiac nad jakims wyjazdem; ale jestem zielony w tym
temacie; chcialbym wyjechac do jakiegos ladnego kraju: francji, irlandii,
kanady, australii; nie zamierzam sie zacharowywac na smierc i mysle raczej o
jakiejs nauce i pracy do tego; skonczylem studia, teraz pracuje, ale
niepewna ta praca, nie mam za duzo pieniedzy, nie mam kontaktow zagranica;
od czego zaczac? jakies kontakty z uczelniami, jakies programy pobytowe??

poradzcie cos

pzdr.

p.

czolem,

zaczalem sie zastanawiac nad jakims wyjazdem; ale jestem zielony w tym
temacie; chcialbym wyjechac do jakiegos ladnego kraju: francji, irlandii,
kanady, australii; nie zamierzam sie zacharowywac na smierc i mysle raczej
o
jakiejs nauce i pracy do tego; skonczylem studia, teraz pracuje, ale
niepewna ta praca, nie mam za duzo pieniedzy, nie mam kontaktow zagranica;
od czego zaczac? jakies kontakty z uczelniami, jakies programy pobytowe??

poradzcie cos

pzdr.

p.



porada_01
wiedz czego chcesz

porada_02
naucz sie porzadnie jezyka kraju docelowego

porada_03
naucz sie pokory (na nowym miejscu z pewnoscia sie przyda)

Za dwa lata Europa tu, naucz się deutscha i zacznij węszyć.
Jechać strata czasu. Wiem to.
Maciek
czolem,

zaczalem sie zastanawiac nad jakims wyjazdem; ale jestem zielony w tym
temacie; chcialbym wyjechac do jakiegos ladnego kraju: francji, irlandii,
kanady, australii; nie zamierzam sie zacharowywac na smierc i mysle raczej
o
jakiejs nauce i pracy do tego; skonczylem studia, teraz pracuje, ale
niepewna ta praca, nie mam za duzo pieniedzy, nie mam kontaktow zagranica;
od czego zaczac? jakies kontakty z uczelniami, jakies programy pobytowe??

poradzcie cos

pzdr.

p.

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



zaczalem sie zastanawiac nad jakims wyjazdem; ale jestem zielony w tym
temacie; chcialbym wyjechac do jakiegos ladnego kraju: francji, irlandii,
kanady, australii; nie zamierzam sie zacharowywac na smierc i mysle raczej
o
jakiejs nauce i pracy do tego; skonczylem studia, teraz pracuje, ale
niepewna ta praca, nie mam za duzo pieniedzy, nie mam kontaktow zagranica;
od czego zaczac? jakies kontakty z uczelniami, jakies programy pobytowe??

A cos Ty robil na studiach ? przeciez to byl czas na otrzaskanie sie ze



swiatem teraz to Ty powinienes dawac rady gdzie jechac obecym maturzystom
:))
 I to jest wlasnie u nas chore ze pielegnuje sie takiego mamisynka nigdzie
nie jedzie a potem nie potrafi sie odnalec w siwecie
Trzeba bylo jezdzic dostac troche w tylek i wtedy wiesz co to zycie i nie
opowiadaj  mi ze sie uczyl bo ja z obecnym mezem  (oboje uniwersytet
jagielonski psychologia i medycyna zjechalismy swiat od usa poprzez indie az
po chiny i nie posiadalismy kasy jak takiego argumentu chcesz uzyc :))  wiec
przechlapalas swoj czas idz na granice zlap tira skocz do portugalii a po
drodze zobaczysz troche swiata zmezniejesz  poracujesz i kupisz bilet
lotniczy gdzies dalej :))
Powodzenia i do zycia :)))

Witam.

Tak sobie mysle, czy jest jakis inny sposob na wyjazd (stale)
do Australii. Z tego co sie dowiadywalem, najprosciej jest
pojechac na wize studencka np. na kurs jezykowy i dopiero
wtedy na miejscu zalatwiac przedluzenie wizy oraz prace.
Czy ktos ma moze jakis inny pomysl ??

Pozdrawiam
Dan

Z tego co moge sie domyslac, to jestes w wieku ponizej 28 lat, wiec mozesz
szukac przcy jako "Au Pair" do kazdego kraju jakiego bys nie chcial. To jest
legelna praca z wiza. Na rok lub dwa, a potem juz latwiej o cokolwiek

Witam.

Tak sobie mysle, czy jest jakis inny sposob na wyjazd (stale)
do Australii. Z tego co sie dowiadywalem, najprosciej jest
pojechac na wize studencka np. na kurs jezykowy i dopiero
wtedy na miejscu zalatwiac przedluzenie wizy oraz prace.
Czy ktos ma moze jakis inny pomysl ??

Pozdrawiam
Dan



a czy Au pair nie jest przypadkiem do 26 roku zycia ??

Z tego co moge sie domyslac, to jestes w wieku ponizej 28 lat, wiec mozesz
szukac przcy jako "Au Pair" do kazdego kraju jakiego bys nie chcial. To
jest
legelna praca z wiza. Na rok lub dwa, a potem juz latwiej o cokolwiek

| Witam.

| Tak sobie mysle, czy jest jakis inny sposob na wyjazd (stale)
| do Australii. Z tego co sie dowiadywalem, najprosciej jest
| pojechac na wize studencka np. na kurs jezykowy i dopiero
| wtedy na miejscu zalatwiac przedluzenie wizy oraz prace.
| Czy ktos ma moze jakis inny pomysl ??

| Pozdrawiam
| Dan



 hej, dajcie jakies sprawdzone agencje pracy w Irlandii,

z gory dzieki za info, planuje wyjazd w październiku a narazie jestem
zielony w temacie

z gory dzieki i
pozdrawiam :-)

Adam



ja tez bym sie podpisal pod pytaniem o jakies agencje pracy, narazie tylko
informacyjnie sie przyjrzec i zobaczyc jak wyglada to bardziej realnie a nie
czytajac tylko i wylacznie prase

Pozdr.
Q.


hej, dajcie jakies sprawdzone agencje pracy w Irlandii,
z gory dzieki za info, planuje wyjazd w październiku a narazie jestem
zielony w temacie



Irlandia to nie Polska, nie slyszalem jeszcze o zadnej agencji
irlandzkiej oszukujacej ludzi(jestem tutaj 1.5 roku). Dobry spis jest
tutaj:

http://www.irishjobs.ie/ViewAgencies.asp?View=1

zastanawiam czy miałby sens wyjazd do wielkiej brytanii albo irlandii w
najbliższych dniach. do świąt niedaleko i ciekawe jestem czy ma to jakiś
wpływ na rynek pracy, czy jest łatwiej czy trudniej ją znaleźć. a jeśli
jechać to gdzie najlepiej? do londynu czy może do dublina a może jeszcze
gdzie indziej?

zastanawiam czy miałby sens wyjazd do wielkiej brytanii albo irlandii w
najbliższych dniach. do świąt niedaleko i ciekawe jestem czy ma to jakiś
wpływ na rynek pracy, czy jest łatwiej czy trudniej ją znaleźć. a jeśli
jechać to gdzie najlepiej? do londynu czy może do dublina a może jeszcze
gdzie indziej?



Teraz to jest pracy _wszedzie_ w cholere. Tyle tylko ze na 2-3
tygodnie. Okres swiateczny, ludziom sie pracowac nie chce.
Witam,

Mam nie lada kłopot, bo o ile z wyjazdem na barmana, sprzątacza itp. nie ma
większych problemów, o tyle ja chciałbym robić coś 'po fachu' - kończe
studia (elektronika i telekomunikacja). Jednocześnie nie mam specjalnie
dużego doświadczenia - owszem, pracuje od ponad 2 lat w lokalnej stacji tv
kablowej robiąc mniej czy bardziej ambitne rzeczy, ale to niewiele. Podobno
w Irlandii łatwiej znaleźć taką pracę, jaka by mi odpowiadała (w zawodzie i
z perspektywami) niż w Polsce. Nie wiem na ile jednak są to opowieści
dziwnej treści (powszechnie uważa się, że po telekomunikacji 'jesteś
ustawiony' - gówno prawda, choć i tak jestem w niezłej sytuacji).

Zasadnicza kwestia to wybranie strategii. Siedzieć tu i szukać docelowej,
dobrej pracy, czy pojechać od razu, pare miesięcy pobawić się w barmana i
tam na miejscu szukać.
Druga sprawa - jakie są moje szanse. Czy może próbować gdzie indziej?
Byłbym wdzięczny za wszelkie wskazówki.

pozdrawiam

Druga sprawa - jakie są moje szanse. Czy może próbować gdzie indziej?
Byłbym wdzięczny za wszelkie wskazówki.



Gdybym był na Twoim miejscu to pewnie zrobiłbym tak: wział trochę pieniędzy
(oczywiście nie w gotówce ;-) tylko na koncie) i pojechał tam na miejsce.
Tam, tzn. wybrałbym Londyn albo Dublin. Przed wyjazdem przez dwa tygodnie
wysyłałbym zgłoszenia na ogłoszenia i w razie odzewu umawiał się na
spotkania po przyjeździe.
Żeby tak zrobić trzeba mieć dużo odwagi, ale znalezienie pracy na odległość
jest bardzo trudne i pewnie bez spotkania nikt Cię nie zatrudni. A ciężko
chodzić na spotkania będąc w Polsce...

Pozdrawiam
Leszek Deska

Osobiscie uwazam, ze kazdy powinien doswiadczyc emigracji (poszerza
horyzonty
i nie tylko..)
Pozdrawiam,



A ja z kolei uwazam ,ze emigracja jest zasadna tylko dla ludzi ,ktorzy nie
maja naprawde nic do stracenia w Polsce .W innym wypadku niewarto bo moze
rozwalic wszelkie plany zyciowe,czy tez cale zycie a zyskuje sie tu na
zachodzie,moim zdaniem naprawde niewiele.
A wydaje mi sie ze ludzie po studiach,ktorzy nie moga tutaj sobie znalezc
odpowiedniej dla siebie pracy szczegolnie cierpia.Ale kiedy to wreszcie
zrozumieja okazuje sie ze jest juz za pozno na powrot,czy tez powrot jest
wrecz niemozliwy.
Tak czy inaczej :wyjazd tak ,jesli do dobrej pracy,a to pewnie latwiej
zalatwic w Polsce niz tu na miejscu.Tu otrzymujemy malo powazany status
obcokrajowca ,ktory w wielu krajach ma wydzwiek negatywny(przynajmniej w
niemczech napewno).A na saksy ,zarobek za wszelka cene ,wydaje mi sie ze
mialo sens wczesniej ,kiedy mozna bylo zarobic w przeciagu roku fortune ,ale
teraz jest to bez sensu.No chyba ze naprawde na pare miesiecy ,wakacje.
Pemakai "arek" kemenangan <22 sty 2004menyalin :

Moze ktos z was sie orientuje jak legalnie zalatwic wyjazd do pracy na
platformach wiertniczych w norwegi ?



a wiesz cos o wyjazdach nielegalnych? Pytam z czystej ciekawosci brzmi bardzo interesujaco, w ogole
znasz kogos kto by tam pojechal ?

a wiesz cos o wyjazdach nielegalnych? Pytam z czystej ciekawosci brzmi



bardzo interesujaco, w ogole

znasz kogos kto by tam pojechal ?



niestety nie wiem nic o nielegalnych wyjazdach, zreszta o legalnych tez nic
nie  wiem :-(
dlatego umiescilem tu ten temat,
moze ktos z grupowiczow wie w jaki sposob mozna sie do takiej pracy zalapac.

Pozdrawiam
arek

Zastanawiam sie nad emigracja. Jaki kraj wybrac? Mam ukonczone studia II
stopnia na kierunku informatycznym. Zona z wyksztalcenia jest technikiem
ekonomista (konczy technikum informatyczne). W jakim kraju jest najlatwiej
zdobyc (legalna) prace? Gdzie zarobki w branzy informatycznej sa najwyzsze
,
a zycie najtansze? Jak z innymi aspektami typu: szacunek do Polakow,
opieka
socjalna, przyszla emerytura itp.?
Poradzcie
Pzdr
Marcin



Odpowiedz nie jest prosta,
jesli myslisz o wyjezdzie na stale to polecam
programy emigracyjne Kanady i Australii.
www.canada.pl i www.australia.pl o aussi jeszcze tu: http://australink.pl/
Proponuje tez szukac ofert na serwisach jobs i juz tu w Polsce
znalezc jakiegos pracodawce. Chociaz na poczatek.
W Stanach zapewne warunki finansowe sa najlepsze ale tak jak na calym
swiecie banka mydlana IT juz dawno pekla i na rynku
jest wielu bezrobotnych informatykow (kto bedzie wolal kombinowac
wize pracownicza dla polaka jesli ma do wyboru albo amerykanow albo
tych co juz H1B maja?).
W Kanadzie i Australii jest socjal podobnie jak w UE, poczytaj
na australink wrazenia osob ktore tam wyjechaly. Polecam.
To chyba tyle ode mnie.

Andy

Wielkie dzieki za info, na pewno zadzwonie i porozmawiam o mozliwosci
wyjazdu
Pracowalem juz 6 miesiecy w Holandii poprzez firme OTTO z Gliwic ale
wrocilem na poczatku stycznia zeby wymienic brudne ciuchy i od tego momentu

powrotu -gdyz na moje miejsce znalazlo sie wielu chetnych spelniajacych
wymagania firmy.
Mysle jednak o mozliwosci podjecia pracy nie korzystajac z uslug firm
posredniczacych gdyz jest to potencjalne ryzyko zwiazane z ......... itd

Krzysztof Szm

| Jak można podjąć prace w Holandii majac nieiecki paszport

kupic dziennik zachodni i tam jest masa ogloszen. Polecam firme timber
telefon (77) 4537486 . Bylem z nimi i zawsze bylo ok. Czsem jakies
komplikacje byly ale firma konkretna i da sie dogadac
Jest tez cala masa innych firm ale operuja one glownie na slasku lub w
rejonie opola.

--
Lukasz Sczygiel




Wielkie dzieki za info, na pewno zadzwonie i porozmawiam o mozliwosci
wyjazdu
Pracowalem juz 6 miesiecy w Holandii poprzez firme OTTO z Gliwic ale
wrocilem na poczatku stycznia zeby wymienic brudne ciuchy i od tego momentu

powrotu -gdyz na moje miejsce znalazlo sie wielu chetnych spelniajacych
wymagania firmy.
Mysle jednak o mozliwosci podjecia pracy nie korzystajac z uslug firm
posredniczacych gdyz jest to potencjalne ryzyko zwiazane z ......... itd



Hmmm z tego co slyszalem to otto jest "cienkie" ale pewnie to zalezy od
konkretnej roboty. A jesli chcesz sie tam zatrudnic bezposrednio to
poprostu zalatw sobie mieszkanie i pojdz do jakiegos biura posrednictwa
(addeco randstadt czy inne uitzendburo chyba tak sie to nazywa) i tam
znajdz sobie robote jaka ci pasuje. Popracuj troche dla tego biura i po
pierwszysm kontrakcie dla biura przenies sie bezposrednio do firmy. Tak
jest najprosciej. Najwazniejsze to znalezienie mieszkania. Bo z tym jest
problem jesli nie chcesz placic masy kasy. Powodzenia.

To jest chyba wadą narodową Polaków, że jak są w raju, to pasą własne
serca
widokiem dużo biedniejszego od siebie rodaka.  



No, to chyba zbyt daleko idacy wniosek!
Dostalem tez kilka prywatnych listow od Polakow zagranica, z krajow, ktore
nie odpowiedzialy na moje pytanie "gdzie nas czytaja?". Polacy ci pisza, ze
nie odpowiadaja poniewaz:
-grupa "emigracja" ich rozczarowala dyskutowaniem prawie wylacznie drobnych,
technicznych spraw zwiazanych z wyjazdem z Polski,
-wiele osob otrzymywalo prywatnie natarczywe prosby o noclegi, wsparcie
finansowe,  zalatwienie pracy itp, na ktore nie mieli ochoty reagowac.
Tak wiec grupa "emigracja" dociera szerzej niz to wyniklo z mojego sondazu
ale nie odpowiada zainteresowaniu Polakow zagranica.

ja jade do irlandii ale nic nie planuje - poprostu jade a tam sobie jakos
poradze.
plany maja ta wade ze czesto sie nie udaja a jak nie ma planu to co ma sie
nie udac



kolega pojechal tak samo na poczatku czerwca,mowi ze jest duzo pracy -on
zmywal garnki a jego kolezanka byla malarzem pokojowym:) tez nic nie
planowali konkretnego przed wyjazdem
jego przyszly pracodawca zapytal go podobno czy Polska jest w UE,kolega
powiedzial ze tak i go zatrudnil:)

ja tez sie przymierzam do wyjazdu,
napiszcie na kiedy planujecie,
skad jestescie... ;)

pozdr, rappid



Witam, ja wyjeżdżam 28 grudnia, więc większośc spraw juz mam załatwionych.
Nie miałam większych trudności z załatwieniem wszystkiego, bo i za bardzo co
załatwiać nie było.
Jadę w ciemno jeśli chodzi o pracę, ale są tam moi znajomi, więc mam
przynajmniej gdzie mieszkać.
Z tego co wiem nie ma większych problemów ze znalezieniem pracy (oczywiście
tej "gorszej").
A po jakimś czasie większośc pracodawców załatwia "work permit".
Oczywiście są to informacje z jednego żródła, więc nie mam możliwości
weryfikacji.
Ja jadę, życzcie powodzenia.
pozdrawiam
~:rybka:~

witam wszystkich

zmywam sie z PL, do niedawna mialm prace, taraz niestety juz od 5 tygodni
jestem bezrobotny, szukajac "jej" na maxa,
faza, 6 lat stazu, niezamezny, bezdzietny, po studiach, ze znajomoscia
angielskiego, z wyksztalceniem z "gornej polki", z wlasnym autem,
dyspozycyjny z ukonczonym mnostwem kursow z .... ok prezencja, inne :-)
i kicha... nie mam dla mnie pracy!!!
wertuje ogloszenia z gazet, internet, osobiscie rozwoze swoje dokumenty i
kicha jest,
do tego po placeniu przez 4 lata skladek dla Panstwa naszego kochanego, cale
32% z kazdej pensji, Urzad Pracy stwierdzil, ze nie bedzie mi wyplacal
zasilku (300zl z hakiem), bo nie spelniam warunkow - fajnie, no nie?

Wybralem kraine OZ, mam nadzieje, ze tam bedzie normalnie,
niech beda takie same pieniadze, ale niech bedzie po prostu nomalnie.
pojade na poczatk na rok, potem zobaczymy...

teraz czeka mnie zalatwianie formalnosci zwiazanych z wyjazdem w urzedach
"naszych",
(jesli ktos ma w tym jakies doswiadczenie, to chetnie poslucham dobrych rad)
przeraza mnie to odrobine, ale dam rade...

pozdrowienia

K.

(jesli ktos ma w tym jakies doswiadczenie, to chetnie poslucham dobrych
rad)
przeraza mnie to odrobine, ale dam rade...



Witam.
Jedyne co mogę doradzić to jak masz okazję to wyjedź z tego kraju.
Nie popieram natomiast wyjazdu na rok. Jak już załatwiać to na ZAWSZE.
Tu nie przyszłości dla nikogo. Nie marnuj swoich sił na szukanie pracy,
bo nawet jak znajdziesz to za marne pieniądze.
Ja się wyleczyłem z takiej ojczyzny i zapewniam nie jest to takie trudne.
Za parę lat będziesz czytał listy dyskusyjne i cieszył się z podjetej
decyzji.
Ja trzymam za Ciebie kciuki !
POWODZENIA.
Ryszard
wiem, wiem i dziekuje
ja tez jestem za wyjazdem na stale,
ale zostawiam sobie mala furtke powrotna "na wszelki wypadek",
niech ten rok nauki bedzie rozeznaniem sie tam,
a mam nadzieje, ze w miedzy czasie bede powoli zalatwial sobie pobyt staly,
pozdrowienia

| (jesli ktos ma w tym jakies doswiadczenie, to chetnie poslucham dobrych
rad)
| przeraza mnie to odrobine, ale dam rade...

Witam.
Jedyne co mogę doradzić to jak masz okazję to wyjedź z tego kraju.
Nie popieram natomiast wyjazdu na rok. Jak już załatwiać to na ZAWSZE.
Tu nie przyszłości dla nikogo. Nie marnuj swoich sił na szukanie pracy,
bo nawet jak znajdziesz to za marne pieniądze.
Ja się wyleczyłem z takiej ojczyzny i zapewniam nie jest to takie trudne.
Za parę lat będziesz czytał listy dyskusyjne i cieszył się z podjetej
decyzji.
Ja trzymam za Ciebie kciuki !
POWODZENIA.
Ryszard



Bylem w podobnej sytuacji.

Teraz mieszkam w Auckland.

Ale zaczalem wszystko zalatwiac, gdy jeszcze mialem prace i kase na wyjazd.

O jakich urzedach piszesz? Dostalem wize stalego pobytu bez ogladania zadnego
urzednika na oczy. Ale teraz jest nieco trudniej, nie ukrywam.

Powodzenia

urzedy to w cudzyslowiu, mam na mysli:
- urzad skarbowy (a wlasnie, jak to wyglada?)
- lekarze
- zmiana prawojazdy na miedzynarodowe (choc podobno to nic nie daje)
- w koncu viza
- tlumaczenie dyplomow na j. angielski (dyplom z uczelni)
- i pewnie 100 tys innych spraw

:-/

wlasnie, a jak to wygladalo u Was?
pochwalcie sie

KamiL

Bylem w podobnej sytuacji.

Teraz mieszkam w Auckland.

Ale zaczalem wszystko zalatwiac, gdy jeszcze mialem prace i kase na
wyjazd.

O jakich urzedach piszesz? Dostalem wize stalego pobytu bez ogladania
zadnego
urzednika na oczy. Ale teraz jest nieco trudniej, nie ukrywam.

Powodzenia

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -



http://www.gazeta.pl/usenet/

Witam mam 26 lat.
Studiuje informatyke na Politechnice Ślaskiej. Po ukonczeniu szkoly bede
mial tytuł Inzyniera Informatyki spec. Bazy Danych, Sieci Komputerowe. Moja
Kobieta studiuje Socjologie. Zostalo jej jeszcze 3 lata i zostanie
magistrem.

Chcielibysmy razem wyjechac do Kanady, Australii lub Nowej Zelandii.
Za 3-4 lata po skonczeniu szkoly i zdobyciu w Polsce pracy(doswiadczenia) i
pieniedzy na zalatwianie spraw i poczatkowe zycie w innym kraju.

A teraz pytania:
W ktorym z tych krajów najbardziej potrzebni sa Informatycy(najbardziej
interesowalaby mnie Kanada),
Czy zrobienie magistra mogloby mi pomóc w staraniu sie o wyjazd.

Jak najlepiej wszystko pozalatwiac ??

Za Wszystkie rady bardzo dziekuje

Chcialabym wyjechac do pracy do UK (puby, hotele, restaurace).
Czy ma ktos jakies doswiadczenia zwiazane z takimi wyjazdami?
Co mozecie i co wiecie o firmach oferujacych takie wyjazdy
(np.Intercen, TEE,VictoriaTravel)?

Prosze o wszelkie informacje, ktore sa dla mnie b. wazne.

Dzieki i pozdrawiam

Aga


Jesli masz link do konkretnych przepisow to wrzoc prosze. Nie zebym nie
wierzyl w to co piszesz ale ciekaw jestem jak to w oryginale brzmi. Byc moze
reguluje to nie jakas ustawa ale konkretna umowa pomiedzy panstwami. Nie
wydaje mi sie bowiem aby przebywajac na stale za granica a posiadajac
nieruchomosci w Polsce musialbym placic tam podatek. Tak nie bylo poprzednio
wiec nie sadze zeby zmiany poszly w tym kierunku.



Regulują to konkretnet umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.
Weź sobie jakakolwiek, Anglia, Niemcy, USA.

Jezeli mieszkasz na stałę za granicą to nikt ci w Polsce podatków płacic
nei każe. Posiadać możesz nawet 10 domów.
Natomiast wyjazdy do pracy, nawet jeśli jest to poniedziałek-piątek nie
zostanie uznane przez US za stałe zamieszkiwanie za granicą.

| Jest taki kraj, Kanada.
| O ile wiem jedyny, jaki pozostal, ktory chetnie przyjmuje emigrantow.
| Jesli masz jezyk, wyksztalcenie i gotowke to uzyskanie stalego pobytu w
| Kanadzie nie jest bardzo trudne.

czy 10-15 tys zl wystarczy?
a jakie wyksztalcenie?
jezyk mam bdb.



a moze Nowa Zelandia
taka kwota wystarczy na wyjazd i 3-5 miesięcy życia [skromnego]
w tym czasie powinnaś znaleźć pracę...

Za wykształcenie wyższe jest więcej punktów....

Witajcie,

Nareszcie! Po 2,5 roku nie_bycia w górach wyjeżdżam sobie w Tatry. Jakoś tak
wyszło, tak się złożyło, że rzucało mnie w inne strony Polski i świata.
Na samą myśl robi mi się lżej na duszy. Tam tak wspaniale się można odciąć od
tutejszej nizinnej codzienności, wogóle przestać myśleć o tym wszystkim, co
właściwie nie ma żadnego znaczenia...

Przypomnieć sobie lepsze czasy (gdy jeszcze z Nim tam razem łaziliśmy po
szlakach) i gorsze (bo to właśnie w Zakopanem powiedział mi 4,5 roku temu, że to
koniec i że się rozstajemy).

Tylko ja i moja głowa. I myśli. Komu by się chciało iść 10km ulicami Warszawy, a
do Morskiego Oka, tę samą odległość, pokonują tłumy... Nie da się nie rozmyślać,
nie zastanowić nad wieloma sprawami w czasie takiego spaceru. To chyba
największa zaleta takich wyjazdów.

Jadę jutro, prosto po pracy, dlatego już nie będę w domu i nie siądę do tego
komputera i nie poczytam Was wszystkich.

Trzymajcie się ciepło w te zimne dni.

Do poczytania ponownie w poniedziałek.

PS. Nie mogłem się powstrzymać, by nie dopisać tego cytatu do sygnaturki...

Witam

Ostatnio miałem zapytanie z agencji pracy o chęć wyjazdu na kontrat do
Kanady w związku z tym narodziło mi się kilka pytań może ktos sie orientuje:
Czy w Kanadzie istnieje cos takiego jak płace minimalne??
Jaka jest stawka podstawowa dla pracowników budowlanych??
Jakie sa cenny wynajmu mieszkań co potrzeba spełniać aby samemu wyjnająć
mieszkanie??
Co jheszcze powininem wiedzieć planując pobyt w Kanadzie??

Za wszystkie wskazówki z Góry Dziękuje

Ostatnio miałem zapytanie z agencji pracy o chęć wyjazdu na kontrat do
Kanady



Czy mozesz zdradzic gdzie mozna znaleźć oferty pracy w Kanadzie?
Chcialbym pojechac i popracowac troche w Kanadzie. Nie interesuje mnie praca
na wizie turystycznej, tylko wiza z mozliwoscia pracy, ale z tego co wiem
zeby dostac taka wize trzeba miec najpierw "zaklepana" robotę na miejscu.

Pozdrawiam
GS

Witam!

Poznalem w pracy pewna kobiete ale nie o to chodzi,
ze bylbym zainteresowany czyms wiecej
lecz jedna rzecz mnie zaintrygowala a mianowicie jej
pierscionek (czy tez obraczka - do tego bardziej bym sie sklanial).

Rozmawialismy troche i panna sympatyczna, chyba mezatka (tego nie mowila)
i jesli tak to miedzy nimi sie dobrze nie ukalda bo ciagle
mowila cos o sobie, rodzicach, braciach itd. a o mezu ani slowa.
Nie pytalem sie bo mi glupio bylo. O wyjezdzie, ze chce jechac
do Australii lub Angli (tu z kolezanka i jej chlopakiem).
Mowila, ze ma wlasne mieszkanie w Czestochowie itd..

Dlatego z rozmowy nie wywnioskowalem czy jest mezatka czy tez nie
a sklanalbym sie raczej do tego, ze nie.

Teraz pozostaje sprawa obraczki. Takiej w tradycyjnym sensie to
nie miala, ale miala cos przypominajacego obraczke. Do okola zlote
ale u samej gory konczylo sie to wystajacym bialym kamieniem.
I gdyby nie bylo tego uwypuklenia na ktorym byl ten bialy kamien
to zdecydwoanie bylaby to obraczka. Zatem moje pytanie czy
w dzisiejszych czasach takie obraczki tez obowiazuja, czy tez
to byl tylko pierscionek.

Ligo

wiecie własnie zostałem opuszczony przez moją dziewczyny. jestem załamany,
chciałem sie z nią zaręczyć po tym jak wróci z zagranicy po 4 miesiacach.



i tu byl Twoj blad. Kobiety samej nie mozna puszczac na taki czas nigdzie,
szczegolnie kiedy jest mloda. Z moich obserwacyjnych doswiadczen wynika ze
95% zwiazkow wali sie gdy jedna strona wyjezdza na ponad 3 miesiace ( czy to
do pracy/na semestr/wakacje). Szczegolnie podatne sa kobiety, ktorym brakuje
przytulania, calowania itp jak sa na wyjezdzie. A tam zawsze znajdzie sie
jakis mily chlopak ktory pocieszy smutna i steskniona dziewczyne.
Moge sie zalozyc ze Twoja dziewczyna z tym kolesiem conajmiej sie calowala,
a moze nawet spala kiedy byla na tamtym wyjezdzie. Tylko poprostu o tym nie
mowila - bo sie pewnie bala jak zareagujesz ( i wcale sie nie dziwie biorac
pod uiwage Twoja reakcje). Pomysl sobie ze Cie zdradzila, wkurz sie na nia,
uswiadom ze dobrze ze to zrobila wczesniej a nie np. po slubie. Bedzie Ci
latwiej.
No i  nie ma co sie ludzic ze wroci do Ciebie.
I popracuj nad kontrolowaniem swoich emocji bo szarpanie kobiety jest
ponizej godnosci mezczyzny. Chociaz zdaje sie ze niektore dziewczyny to
lubia kiedy facet jest taki porywczy.

pozdr.

| wiecie własnie zostałem opuszczony przez moją dziewczyny. jestem
| załamany,
| chciałem sie z nią zaręczyć po tym jak wróci z zagranicy po 4 miesiacach.

i tu byl Twoj blad. Kobiety samej nie mozna puszczac na taki czas nigdzie,
szczegolnie kiedy jest mloda. Z moich obserwacyjnych doswiadczen wynika ze
95% zwiazkow wali sie gdy jedna strona wyjezdza na ponad 3 miesiace ( czy
to
do pracy/na semestr/wakacje). Szczegolnie podatne sa kobiety, ktorym
brakuje
przytulania, calowania itp jak sa na wyjezdzie. A tam zawsze znajdzie sie
jakis mily chlopak ktory pocieszy smutna i steskniona dziewczyne.
Moge sie zalozyc ze Twoja dziewczyna z tym kolesiem conajmiej sie
calowala,
a moze nawet spala kiedy byla na tamtym wyjezdzie. Tylko poprostu o tym
nie
mowila - bo sie pewnie bala jak zareagujesz ( i wcale sie nie dziwie
biorac
pod uiwage Twoja reakcje). Pomysl sobie ze Cie zdradzila, wkurz sie na
nia,
uswiadom ze dobrze ze to zrobila wczesniej a nie np. po slubie. Bedzie Ci
latwiej.
No i  nie ma co sie ludzic ze wroci do Ciebie.
I popracuj nad kontrolowaniem swoich emocji bo szarpanie kobiety jest
ponizej godnosci mezczyzny. Chociaz zdaje sie ze niektore dziewczyny to
lubia kiedy facet jest taki porywczy.



Ty jakiś obserwator-pesymista jesteś. Jeszcze może powiesz, że na cmentarzu
są same minusy!... ;)

pozdrawiam
michał

Witam,

Pisalam na te grupe juz wczesniej, okolo rok temu, ten sam powod -
rozstanie. Wtedy do tego rozstania nie doszlo, teraz jest juz ono
nieuniknione.
Dokladnie za tydzien i dwa dni On wyjezdza do pracy za granice na 6
miesiecy... Przygotowuje sie do tego wyjazdu od paru miesiecy, takze
psychicznie jak na ten czas jestem w nawet dobrej kondycji tzn. to do mnie
nie dociera tak naprawde. Pisze na grupe dyskusyjna aby sie zapytac kogos
kto byl w identycznej sytuacji albo zna kogos kto w takiej sie znajdowal,
chce wiedziec jakie to uczucie, rozstamie na pol roku ? Bardzo boli, bardzo
ciezko, czy da sie przetrwac? Ten okres zapowiada sie dla mnie bardzo
ciezko, dla Niego jeszcze ciezej, poniewaz wyjezdza w nieznane, gdzie nie
bedzie mial nikogo. Kontaktowac bedziemy sie mogli jedynie przez internet,
moze sporadyczna rozmowa telefoniczna.
Razem przezylismy juz 3 lata i miesiac, Nasz zwiazek zaliczam do bardzo
szczesliwych, stan zakochania po tak dlugim czasie stale wzrasta, a milosc
dojrzewa. Przez ten czas spedzalismy ze soba kazda wolna chwile, praktycznie
cale dni, nonstop razem, jestesmy bardzo zzyci ze soba. Po Jego powrocie
planujemy zamieszkac razem. Nie dociera do mnie jak to przetrwamy, skoro
teraz codziennie mozemy siebie dotknac, pocalowac, szepnac dobre slowo a
teraz przez pol roku pozostaje nam pisanie mejli. Mowimy sobie, ze bedziemy
silni, ze sie uda... Mnie z dnia na dzien ograniaja coraz to wieksze
watpliwosci czy aby ta dluga rozlaka nie wplynie negatywnie na Nasz zwiazek?

podobnego, moze to podtrzyma mnie na duchu, chce uwierzyc, ze bedzie dobrze.

El

Witam wszystkich, starych i nowych!

Chciałbym się podzielić z Wami kilkoma faktami i ewentualnie prosić o
sugestie bądź spostrzeżenia.
Z moja dziewczyna jestem od pół roku. Na początku jak zwykle było fajnie-
Wspólne wyjścia, dyskoteki, kino, wyjazdy za miasto itp. Od miesiąca z
powodu, mojej pracy zawodowej, nasze kontakty ograniczały się do
sporadycznych spotkań, mało znaczących telefonów. Mniej więcej w tym samym
czasie pojawiła się u mnie w pracy nowa koleżanka. I ... reszty możecie się
domyślić. Strzeliło we mnie jak nie wiem co. Zresztą i moja osoba nie jest
jej obojętna, co potwierdziło wspólne szkolenie na , które nas wysłano. Po
powrocie odbyłem poważną rozmowę ze swoją dziewczyną i niby nie zerwaliśmy
ze sobą, ale wszystko do tego zmierza. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie to
, ze moja koleżanka z pracy tez jest z kimś związana (również od pół roku).
Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze niby oboje podjęliśmy decyzje o
odejściu od dotychczasowych partnerów, ale tak naprawdę to ona się jeszcze
waha. Nie wiem jak jej pomoc. Sytuacja jest męcząca.
Oboje wiemy, ze to co nas połączyło to nie tylko chwilowa fascynacja, ale
cos poważniejszego. Poradźcie!

Pozdrawiam

Biały


| I wszystkie auta z rocznika 97 na giełdzie mają 70-80kkm :)
A jest w tym coś dziwnego? Tzn. nie mogą osiągnąć takiego przebiegu? Tak
pytam, bo mam z rocznika '94 i niedawno 100kkm mi się pojawiło.



Nie nie ma nic w tym dziwnego :)

Przelicz sobie. Autko 97 to 8 latek, do 70kkm to masz niecałe 10kkm rocznie.
Jeżdżąc do pracy jakieś 6 km (dwie strony) to daje 20 dni miesiąc X 12
miesięcy masz 240 dni po 6km = 1420 km =11520 km 8 lat. Z tym że ja
osobiście znam jedną taką osobę, która pokonuje taki odcinek. Ale też nie ma
na liczniku w/w przebiegu tylko 90 kkm i 99 rok :)

Dochodzi jeszcze urlop jazda do supermarketu wyjazdy weekendowe. No i nie
każdy ma taką krótką trasę.

Sąsiadka śp. po 10 latach sprzedała maluszka z przebiegiem 10kkm :) ale
nawet do kościoła nie jeździła nim.

Dzisiaj po  długiej dyspucie z kumplami z pracy ostatecznie porzuciłam
pomysł CC lub SC . Na tapecie pozostały : Punto , Panda, Toyota Yaris,
Honda
Civic. Czyli zamącili mi totalnie ;)



Straszny rozrzut. Ja kupiłem Punto, bo Yaris i Panda z tak małym bagażnikiem
nie nadawały sie na wyjazdy wakacyjne i do supermarketu. Honda to zupełnie
inna klasa.

Cześć jestem tu nowa. Mam taki problem. Mam nową Pandę Active. Od pół
roku.
Od chwili wyjazdu z salonu tankuję beołowiówkę 98. Czy to dobrze? Tak mi
powiedziano w salonie, ze lepiej jeżdzić na 98. Teraz mam sprzeczne
informacje tzn. jezeli auto jest przystosowane do 95 to nie powinno sie
lać
98. Do jakiego paliwa Panda jest przystosowana, i jak to jest w ogóle z ta
98 i 95?



Ja to widze tak...
Generalnie 98 jest lepsza od 95 i lanie benzyny wyzszej niz wymagana nic nie
robi zlego dla silnika.
Jedynie nie mozna lac nizszej niz wskazana (czyli np. U95 :D).
Chodzi o to, ze 98 ma wiecej oktanow i silnik nie musi sie az tak wysilac
podczas pracy...
Teoretycznie moze to wydluzac jego zywotnosc...
Co do osiagow, to sa kwestie sprzeczne...Jedni mowia ze chodzi lepiej, a
inni ze bez roznicy...
Osobiscie posiadam Punto 1.25 60KM SX 1994 (Holandia) (na paliwko 95) i np.
lalem na BP benzyna 98 ULTIMATE...
Powiem tyle - rewelacja, samochod inaczej sie zachowuje, spadlo mi spalania
(co prawda o 0.3 litra -ale spadlo :D).
Nalezy podkreslic, ze aby to paliwo bylo odczuwalne to trzeba wyjezdzic
stara rezerwe w baku i potem zalac tak z 3-4 razy te 98 ULT...
Poczujesz w czasie jazdy jak sie paliwo "przeżre" :D
Pozatym oleju nie bierze tak jak kiedys...
Takze reasumujac powiem tyle: Jesli cie stac i naprawde lubisz swoje autko
no i chcesz aby ci dlugo sluzylo to mozesz lac 98.
Jezeli tylko cie stac na paliwko, a autko jest na niedlugi okres - lej 95 :D
Ja osobisce leje 98 Ultimate i nie narzekam

Pozdrawiam
Chris

A jeszcze jedno wymiana prawej żarówki (patrząc od przodu auta) to
koszmar,
nie mówiąc o przeciw mgielnych H3.
Jak sobie z tym radzicie?

pozdro SJZWOJTEK



Ja juz mam temt opanowany i przećwiczony parę razy. w zestawie z
żarówkami mam klucz sztorcowy 10 (do skrzynki bezpieczników), komplet
rękawiczek chirurgicznych i oczywiście żarówki.Auto mam 3 lata i nie
pamietam ile już tych żarówke wymieniłem ( padają głównie te od światła
mijania) . Prawdę mówiąc, mimo że wiem o przepalonej żarówce staram się
jeździć jak najdłużej bez wymiany, bo przy obecnej temperaturze nie jest
to najprzyjemniesza praca. Jak juz jestem zmuszony przez władze to na
miejscu to robię. Chyba,ze zdarza mi sie wyjazd gdzieś za miasto (99,99%
jazdy mam w godz przedpołudniowych i południowych w obrębie miasta) to
robie to od razu.

łącze pozdrowienia


>